Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
37 postów 425 komentarzy

"Nawiedził i wyzwolił.." - notka świąteczna dla dorosłych.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tytuł, to oczywiście podpucha.. , zachęcająca do czytania. Jednak świętowanie Bożego Narodzenia nie może być li tylko „błogim wspominkiem sielskiej atmosfery..”, wręczaniem prezentów, kolędowaniem, odpoczynkiem, itepe, itede.. .

No bo, dla człowieka którego Panem jest Jezus, Boze Narodzenie nie może być świętem oderwanym od rzeczywistości. I nie mam tu bynajmniej na myśli teraźniejszości ale przede wszystkim to, że Jezus  nie przyszedł się narodzić w stajni.. i na tym poprzestać.

Wiemy dokładnie jak potoczyła się historia i życie Jezusa. I Jego życie ma niewiele z atmosfery sielskiej – znanej nam tu i ówdzie przy okazji wspominania owego wydarzenia.. .

No więc w tym kontekście świętujmy Boże Narodzenie a nie w kontekście ubogiej szopy.. .

Szopa nikomu już nie jest potrzebna .. . I bynajmniej nie w tym sensie, że Poldek zwariował i chce aby wszystkie z Kościołów powyrzucano. Nie, ten fakt przyjścia na świata Zbawiciela jest jak najbardziej potrzebny, jednak nie może pozostać oderwany od istoty owego przyjścia.

Boże Narodzenie jest jak „pchnięcie kostki domina..”. Pchnięcie jej w sposób doświadczalny i historyczny tak, że każdy człowiek nie jest w stanie przejść obok tego wydarzenia obojętnie. A to dlatego, że od tego momentu określa się dzieje człowieka –zarówno „przed  jak o „po”.

 

***************

 

Niedawno, przyszła mi do głowy pewna analogia związana z bardzo znaną przypowieścią o synu marnotrawnym.. w odniesieniu do przyjścia na świat Jezusa.

W pierwszym przypadku ( przypowieściowym ), to syn( ten który zdefraudował to, co otrzymał od ojca) powraca "do domu" z nadzieją na przebaczenie i odzyskanie chociaż namiastki swojego dziedzictwa.. . Ale powraca nie dlatego, że kocha Ojca. Ale dlatego, że doświadcza  biedy ( musi żywić się strąkami które jadają świnie), poniżenia( jest świniopasem), itp. To doświadczenie budzi w nim refleksję by pomyśleć o powrocie do posiadłości Ojca by choć trochę ulżyć swojej doli.

W Bożym Narodzeniu jest zgoła inaczej.  Boże Narodzenie to odmiana "przypowieści" o Synu marnotrawnym ale z tą różnicą, że to nie ów syn który sprzeniewierzył się Ojcu myśli o naprawie tego, co zrobił ale kto iinny.. .

Inicjatywę przejmuje Ojciec i wysyła do owego marnotrawnego, swojego Syna.

Ojciec Niebieski, który wchodzi – za sprawą Jezusa - w niekorzystną rzeczywistość marnotrawnego syna, biorąc na siebie wszystkie, bez wyjątku konsekwencje owego odstępstwa, a także przejmuje na siebie trud powrotu do domu Ojca.. .

W owej "odmianie" przypowieści – Jezusowej odmianie – chodzi o to, że to Bóg schodzi do nizin człowieka, który upodlił się do roli „świniopasa”, by nie tylko uchronić go przed owym „egzystencjalnie niepożądanym” doświadczeniem upodlenia( piekła), ale aby go za darmo od niego uchronić.

No, bo co oznacza przyjęcie wszystkich grzechów świata na swoje barki, ofiarowanie siebie na ołtarzu Krzyża, otwierając każdemu drogę powrotu do godności , jaką każdy człowiek otrzymał przychodząc na ten świat?

Jezus nie tylko przyjmuje konsekwencje odejścia człowieka od Boga – w męce krzyżowej, ale daje każdemu człowiekowi możliwość powrotu do dziedzictwa Ojca.. , za darmo, po prosty, z miłości.. .

„Błogosławiony Pan Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił.. .” !!!

Życzę więc wszystkim czytelnikom bloga owego wyzwolenia które daje każdemu człowiekowi Jezus. Zupełnie darmo i zupełnie bezwarunkowo.. .

Gloria In Excelsis Deo!

KOMENTARZE

  • @agenciak 22:41:10
    Nie uważam. Nie ma przymusu podzielania poglądów autora tekstu.
    Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa interpretacja.
  • @agenciak 22:41:10
    PS. Dlaczego Pan tak uważa?
  • @Autor
    "Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił;"
    cd.: "i wzbudził dla nas moc zbawczą w domu swego sługi Dawida". Nigdy nie przyszło mi do głowy, nawet odmawiając nieszpory, że te słowa są tak pełne treści i mają tyle odniesień.

    Za artykuł - 5*.
  • @agenciak 11:59:08
    "A tak nawiasem interpretacja jest oczywiście bardzo ciekawa nie przeczę, tylko niestety jest obok realiów biblijnych i poza biblijnych.Jest również przeciw cywilizacji łacińskiej w której żyjemy. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to jest w ciemnicy."

    Czy poza epitetami jest Pan w stanie odnieść się merytorycznie?
  • @agenciak 13:54:23
    Przeczytałem Pana wpis i nie odnajduję w nim cienia polemiki lecz jedynie opis zwojów.. .

    Pana zarzut dotyczył zgoła czego innego, a mianowicie braku osadzenia w Biblii interpretacji jaką przedstawiłem.

    Czekam zatem cierpliwie na uzasadnienie owego zarzutu. Biblia to określony zbiór Ksiąg a nie jakieś znaleziska, które Pan dokumentuje.
  • @poldek34 14:40:29
    Aż tak źle myślę, że nie jest. W komentarzu 02.01.2013 12:34:06 myślę, że ujął, o co mu chodziło. Może nie bardzo wprost, ale jednak...
  • @agenciak 11:59:08
    Widzę, że się nie zrozumieliśmy. Chodziło mi o to, że czasem warto poznać powody czyichś poglądów, by tego kogoś zrozumieć. Tylko to miałam na myśli, pisząc mój komentarz :)
  • @Maria Wesołowska 19:57:49
    Odniosłem takie wrażenie, że może chodzić o "szopę". Jednak każdy wytrawny znawca Katolicyzmu wie, że tradycja urządzania szopek pochodzi ze średniowiecza oraz nie ma na celu dowodzenia w jakim obiekcie urodził się Jezus lecz ukazuje rzeczywistość przyjścia Syna Bożego. A więc przyjście w uniżeniu i w ubóstwie - nie w przybytku odpowiadającym ówczesnej cywilizacji lecz raczej przybytku gdzie nocują zwierzęta i zaewne przychodzą czasem na świat. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia czy to szopa, stajnia, czy jakieś inne miejsce świadczące o braku gościnności ówczesnej cywilizacji "Betlejemskiej.." .

    Zaś Agenciak - skoro aż takie zarzuty feruje - to pewnie zna się na rzeczy. Poza tym interpretacja Biblijna zakorzeniona jest w Biblii wbrew temu, co próbuje uzasadnić polemista. Sensu teologicznego nie zmienia fakt czy chodzi o szopę czy stajnię czy grotę.. . Wszak nawet data Bożego Narodzenia w tym kontekście jest na wskroś nieBiblijna - bo w niej nie ma podanej daty narodzin Jezusa - więc wg toku myślenia polemisty nie byłoby żadnego sensu świętować 25.12. narodzin Zbawiciela. Bo jej w Biblii nie ma. Ba! Nawet jej nie ma odnotowanej w znalezisku Qumran.. .

    Pozdrawiam Noworocznie!
  • @agenciak 06:57:58
    ""Oczywiście, pan sobie swobodnie kofabuluje na tematy biblijne, a ja mam pisać merytorycznie.""

    Proszę wprost napisać w którym miejscu swojego wpisu konfabuluję.

    ""Niestety, to co pan pisze nie skłania do merytorycznej dyskusji. W tym co pan pisze nie ma żadnych merytorycznych racji.. ""

    Jeśli chce Pan rozmawiać o Biblii z jej pominięciem a zamiast niej posługiwanie się tekstami nie mieszczącymi się w jej księgach, to musi Pan przyznać, że nie jest to dyskusja Biblijna.

    ""Jest tylko pańskie zadufanie, że ot napisałem coś odkrywczego na temat wiary, ewangeli, Jezusa, Maryji itd.""

    Napisał Pan kilka zdań nie mających potwierdzenia w Biblii. Jedyne Biblijne zdanie jakie Pan napisał, odnosi się do tego, że św.Rodzina była zwykłymi ludźmi. CO jest faktem bezspornym z którym nie dyskutuję ani nie twierdziłem i nie twierdzę, że może być inaczej.
    Nie rozumiem więc co jest odkrywczego w tym stwierdzeniu.

    "Na temat wiary nie da się porozmawiać merytorycznie. Pan w coś wierzy i koniec.""

    I tutaj Pan się myli. A to dlatego, że wpis dotyczy rzeczywistości zrelacjonowanej u św.Łukasza w Biblii. Treści Wiary mają oparcie w przekazie Biblijnym co stanowi fundament dyskusji. Pan myli rozmowę o Biblii z rozmową na temat tekstów nieBiblijnych.

    ""Jezus dla pana jest Zbawicielem, Bogiem, przyszedł, przyjdzie. wybawił, wybawi itd. itp. Z czym tu merytorycznie dyskutować?""


    Nie ja mówię, ale JEzus tak nauczał, tak mówi przekaz Biblijny.. .

    ""Chyba, że przyjmie pan opcje, że Maria, Józef i Jezus byli realnymi ludźmi""

    Czy Ja, Biblia, Kościół uczy, że nie byli realnymi ludźmi? Jeśli tak, proszę to wykazać stosownym cytatem.

    ""członkami ruchu religijnego o wzniosłych ideałach i surowych praktykach.""

    Ten fakt nie ma oparcia w Biblii.

    ""Jeżeli stali się religijnymi posągami, ludźmi nierzeczywistymi, zawdzięczającymi swój wizerunek w większym stopniu ludzkiej wyobraźni niż rzeczywistości, to nie był to proces wyjątkowy w dziejach ludzkości. Wyobrażenia te zaspokajają potrzeby części z nas i kwestionowanie ich prawdziwości byłoby dla tych ludzi bolesne. Dla innych wyjście poza obręb wyobrażeń ku rzeczywistości jest stadium w procesie dorastania.""

    Nie wiem czego dotyczy ów komentarz.
  • @agenciak 23:05:44
    Szanowny Panie. Teologia Biblijna, a więc naukowe badania Biblii jest wiedzą powszechnie dostępną którą można poznawać czy to czytając fachową literaturę w tym zakresie czy też podejmując studia teologiczne.

    ""Ewangelie zostały napisane specjalnym językiem tzw. peszarim, kodem który jest zrozumiały tylko dla wtajemniczonych""

    Sprawianie wrażenie, że Biblia jest pisana kodem dla wtajemniczonych. Nic mi o tym nie wiadomo. Ponad to świadectwa o życiu Jezusa: 4 Ewangelie, świadectwa o powstawaniu Kościoła: Dzieje Apostolskie i Listy Apostolskie są pisane w sposób prosty, gdyż dla prostych ludzi były adresowane. I to z prostego powodu - miały one przekazywać świadectwo które nie mogło być zapomniane. Dla budowania Wiary, dla głoszenia Dobrej Nowiny.

    Proszę z tekstów Biblii nie czynić literatury z pogranicza okultyzmu - czyli zawierającą tajemną wiedzę dla wtajemniczonych. To ślepa uliczka.

    Biblia została zredagowana i napisana aby dać świadectwo o Jezusie, nawróceniu i nauczaniu Apostołów dla wiernych Kościoła których przybywało i ciągle przybywa.

    Szukanie w Niej "tajemniczości" jest tylko zabawą i bałwochwalstwem z gatunku powieści "Kodu da Vinci". To ślepa uliczka.
  • @agenciak 18:09:16
    ""Jezus i jego uczniowie chcieli, by stał się znany w takiej postaci, z napisanych w ten sposób Ewangelii. Mieli wyobrażenie "dzieci w Chrystusie", tych, którzy potrzebują zjawisk nadprzyrodzonych jako składnika swej wiary, oraz ludzi bardziej dojrzałych, których wiara przybiera mniej namacalną postać. Uwzględnili potrzeby obu tych grup tworząc Ewangelie w formie dostarczającej prostych opowieści o cudach, lecz za nimi kryje się wynagradzające trud poszukiwań ćwiczenie dla bardziej krytycznych umysłów.""

    Pan posługuje sie argumentami psychologicznymi a więc czystymi spekulacjami których nijak się nie da zwerfyfikować. Bo cóż może Pan napisać o stanie umysłu Jezusa i autorów Ewangelii czy Listów, poza spekulacjami?

    ""Eksperyment zastosowania peszerowej techniki iterpretacji można powtórzyć i ci, którzy się tego podejmą, znajdą w swych poszukiwaniach przyjemność i dostąpią naprawdę rzadkiej iluminacji. W Ewangeliach i Dziejach Apostolskich Nowego Testamentu, a więc tam, gdzie o ironio nikt nie spodziewał się jej znaleźć, znajdą postać Jezusa historycznego.""

    Iluminacją jest sam Jezus Chrystus: ukrzyżowany i Zmartwychwstały, zasiadający po Prawicy Ojca. Obecny w Eucharystii i zamieszkujący w sercach swoich wybrańców, którzy w Duchu składają mu cześć.

    Pozdrawiam.
  • @agenciak 19:10:58
    ""Biblia miała być niezrozumiała dla Rzymian, .."

    Wg kogo? ( rozumiem, że wg Pana) Jednak spekulacje w tej dziedzinie są tak samo prawdziwe jak i fałszywe, a więc nieweryfikowalne.

    To, co Pan pisze o kodzie nie jest żadnym tajemniczym kodem ale jest ujmowaniem treści w formie różnych gatunków i form literackich. NP. przypowieści, alegorii, pieśni, psalmów, literatury mądrościowej, trenów. Kultura w której powstawały księgi BIblii jest inna niż nasza więc powodowało to konieczność poznania form i gatunków literackich tamtejszej kultury. Tylko w ten sposób możliwe jest właściwe odczytanie - rozkodowanie tekstu.

    Ale nie jest to żaden tajemniczy kod dla rzymian - mam na myśli księgi Starego Testamentu ale bariera kulturowa, cywilizacyjna. CO do ksiag Nowego Testamentu, znowu - teksty pisane dla współczesnych.

    Ale przyzna Pan, że czym innym jest szukanie sensu Biblijnego w oparciu o historię form literackich tamtejszej cywilizacji a czym innym doszukiwanie się tam tajemnego kodu.

    Idąc Pana tokiem myślenia, trzeba byłoby przyjąć, że redakcja tłumaczenia ks.WUjka równiez zawiera kod.. . Ale to żaden kod tylko stan polszczyzny na jego okres życia i redagowania. Więc aby poprawnie zrozumieć tłumaczenie ks.WUjka, należałoby przestudiować znaczenie słów ówczesnego języka polskiego. Bo przecież język zmienia się, zmieniają się słowa, znaczenia i konteksty.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930