Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
37 postów 425 komentarzy

Odwaga świętych.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gdy tak zastanawiam się na czym polega fenomen świętości, moje myśli idą w jednym kierunku. A mianowicie jest to zdolność do ściągania ogromu łaski Bożej na ziemię.. .

W jednym z wpisów napisaliśmy wspólnie z blogerami, że pokora wobec Boga nie jest cele samym w sobie osoby robiącej postęp duchowy, ale ma charakter dymaniczny.

Ów charakter wynika z tego, że pokora jest zdolnością dzięki której człowiek umniejsza się aby mógł być wywyższany Pan i Zbawca.

Pokora więc, jest tylko narzędziem dzięki której człowiek czyni postęp duchowy. A to dlatego, że im więcej samozadowolenia, tym więcej człowieka "w człowieku" a mniej Boga i jego Łaski.

Oczywiście zadowolenie nie jest czymś złym. W Ewangelii nawet znajduje się pewna wypowiedź Jezusa, odnosząca się do radości jakiej doświadczają Jego uczniowie:

 

""Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają».

 

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica.

 

Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi.

Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».( Łk 10.17-20 )."

Wyboldowana wypowiedź Jezusa jest niezwykła, gdyż ukierunkowuje i pokazuje co, jest sednem radości Chrześcijanina.

I owym sednem nie jest bynajmniej to, co odrożnia apostoła od szeregowego chrześcijanina, ale to co ich łączy.

A zarówno apostoła, ucznia i "zwykłego" chrześcijanina łączy tożsamość a więc przynależność do mieszkańców nieba. Przynależność wskutek tego, że nasze imiona są zapisane w niebie.

Akcent radości i dumy, położony na ten ważny fakt, chroni apostoła obdażonego szczególnymi haryzmatami i darami( wypędzania demonów, uzdrawiania, i czynienia jeszcze spektakularniejszych cudów ) przed pychą. Bo przecież może mieć poczucie, że czyni wielkie znaki, których nie czynią inni. Ale nie jest nikim innym, niż inni. Jeśliby czynił się kim lepszym - można byłoby sądzić - że rezygnuje z zapisania swojego imienia w Księdze Życia  -  tak jak ktoś, kto ma wydumane ego, nie chce przebywać w towarzystwie prostaczków.. .

Jezus, wszystkich stawia w jednym szeregu: Wszyscy jesteście szczególni, bo imiona Wasze zapisane są w księdze życia.

Mozna więc powiedzieć, że im kto jest bogatszy w Bozą łaskę, tym jest pokorniejszy. Bo wtedy właśnie daje świadectwo temu, że największym powodem radości jest "istnienie jego imienia" w Księdze Życia.

Zatem bez pokory ani rusz. Test pokory jest także testem wg którego można oceniać wiarygodność Apostoła. Ów test pokory w świetle gorącego tematu na N.E.( tradycjonaliści ) stanowi doskonałe narzędzie określenie intencji dla jakich kładzie się na szali jedność Kościoła.

Wróćmy jednak do początku wpisu. Za pomocą pokory można dysponować Bożymi łaskami. Nie ma Bozych ŁAsk ten, kto uważa, że jest samowystarczalny albo uważa, że już wszystko otrzymał.. .

Ma wszystko ten, kto  "nic nie ma", a więc zawsze pragnie Boga. Sam, gdy jest "ogołocony z siebie", może napełniać się Bogiem.. .

Św. Franciszek mawiał: Bóg mój, wszystko moje.. . Mógł więc w każdej sytuacji zyciowej wezwać Bożej mocy i ją otrzymywał. Stąd czynił znaki i cuda, a także przez niego mówił Duch Boży, który nawracał ludzi.. .

Nie nawracał więc Franciszek, ale Duch któremu "w sobie" Franciszek uczynił miejsce do zamieszkania.. .

Pokora wobec Boga, daje miejsce Jemu we mnie, a po śmierci, to On daje mi miejsce w sobie.. .

To właśnie jest mistyka.. .

 

 

KOMENTARZE

  • Sądzę, że w cytowanym zdaniu z Ewangelii:
    "Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie. ( Łk 10.17-20 )"

    Pan Jezus zwracał wtedy uwagę Apostołom i nam obecnie, że są sprawy ważne i ważniejsze.
    Wyrzucanie złych duchów było ważne, ale ważniejszy był sam status Apostołów jako pomocników Pana Boga. Można by rzec, że był nieporównanie ważniejszy,

    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @Nathanel 01:30:15
    Cnoty kardynalne

    Oprac. Ks. Florian

    Roztropność kieruje umysłem. Sprawiedliwość kieruje wolą. Wstrzemięźliwość panuje nad wszelką pożądliwością.
    Męstwo czyni zdolnym do stawienia czoła trudnościom, niebezpieczeństwom.

    Odwaga, męstwo

    Jest to cnota, która czyni nas zdolnymi do zwyciężenia wszystkich trudności i przeszkód w czynieniu dobra, a nawet gotowymi do poniesienia śmierci, jeśliby tego było potrzeba dla chwały Bożej i dla spełnienia powinności naszej. Przez tę cnotę mężni żołnierze w wojnach sprawiedliwych okazują dzielną waleczność swoją i dostępują nagrody należnej sławy.
    Jakie są wady przeciwne tej cnocie? Bojaźń i zuchwalstwo. Bojaźń prowadzi do zbyt łatwego poddawania się, a pochodzi z braku odwagi. Zuchwalstwo zaś, które jest niejako zbytkiem odwagi, ugania się za niebezpieczeństwem bez żadnej potrzeby; a więc nie jest godne pochwały, lecz owszem zasługuje na naganę, a przeto nie jest cnotą, lecz wadą.
    http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200948&nr=8
  • dziekuje
    dziekuje za wspanialt tekst. po prostu
  • Dzięki za cytat i wyjaśnienia.
    «Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».( Łk 10.17-20 ).»

    "Wyboldowana wypowiedź Jezusa jest niezwykła [..]" - zdecydowanie TAK.

    "I owym sednem [..]" - dla nas, chrześcijan - jest to, iż "Akcent radości i dumy, położony na ten ważny fakt, chroni [..] przed pychą".

    Po 3-kroć TAK.
  • @panMarek 00:26:13
    ""Pan Jezus zwracał wtedy uwagę Apostołom i nam obecnie, że są sprawy ważne i ważniejsze.
    Wyrzucanie złych duchów było ważne, ale ważniejszy był sam status Apostołów jako pomocników Pana Boga. Można by rzec, że był nieporównanie ważniejszy,""

    Pewnie to, co czeka Apostoła w niebie jest czymś nieporówywalnie większym niż cuda na ziemi.. .
    :-)))

    ""Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo""

    Amen!
  • @circ 06:16:56
    Przyznam, że tytuując nie miałem na myśli kategorii cnót kardynalnych.
    Ot, poprostu zdecydowanie się na pójście za Jezusem wymaga odwagi.

    A święci dlatego są święci, że pozwolili sobie "na ten luksus". Wbrew bojaźni. Bo przecież pójście za Jezusem to "chodzenie po wodzie" - odczepienie swojej "łodzi życia" od bezpieczeństwa jakie daje urządzanie go tylko w kategoriach ludzkich.

    Wypłynąć na głębię, to dać się prowadzić Bogu.. " płynąć po głębiach i nie lękać się tylko ufać - w ten sposób już nie płynąć ale chodzić po wodzie/chodzić po głębiach.

    Pozdrawiam.
  • @adonaielohim 06:23:53
    :-)))

    Dziękuję za odnotowanie swojej obecności na tym blogu. Warto było napisać tego posta.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @eMGieKa 08:19:01
    O, i nie tylko mi się tak wydawało.. - to krzepiące.

    :-)))

    Pozdrawiam serdecznie!
  • @Nathanel 01:30:15
    ""Świetym nie potrzebna jest odwaga""

    Jak będę świętym, to się przekonam. :-)))

    A tak na serio. Być może nie jest - gdy już są święci - potrzebna odwaga. Jednak aby wyruszyć w tę podróż w kierunku świętości, trzeba na nią się zdobyć.. . Bo, to jest nauka chodzenia po wodzie.

    Pozdrawiam serdecznie!
  • Tchórz jest tchórzem
    Zastanawiam się, dlaczego w Kościele Rzymsko-katolickim tak mało odważnych? którzy by mięli odwagę powiedzieć;

    - kończę z bałwochwalstwem, przestaję klękać przed przedmiotami materialnymi,
    - Kończę z kultem maryjnym, przecież Izraelitka Mariam nie była Bogiem, aby się do niej modlić, a wzywanie zmarłych jest obrzydliwością dla Boga,
    - kończę z symonią, przestaję płacić za jakiekolwiek działania Boga urzędnikom kościelnym, gdyż Bóg jak coś chce dać, to daje z łaski i za darmo,
    - przyjmuję chrzest, gdyż uwierzyłem Chrystusowi i w Chrystusa. Przecież chrzest odnosi się tylko do tych, którzy uwierzyli, a nie nieświadomych,
    - rezygnuje z przystępowanie do fałszywej, jednopostaciowej Wieczerzy Pańskiej, w której stworzony przez Boga człowiek przypisuje sobie fałszywą zdolność do produkowania Boga z pieczywa,
    - rezygnuję z niebiblijnych sakramentów, a wracam do biblijnych wzorców, z których powykrzywiano sakramenty; do kapłaństwa powszechnego wierzących, do chrztu wierzących, do chrztu Duchem Świętym zamiast martwego obrządku bierzmowania, ...
    - kończę z magią obrządków, magią noszenie galanterii religijnej, spirytyzmem wzywania zmarłych, okultyzmem kontaktów z pojawiającymi się duchami,


    Jest tutaj choć jeden odważny, by odrzucić niebiblijne herezje i pójść w sposób bezkompromisowy za Bogiem? A może są same tchórze i w dodatku niezdolne do pojęcia Bożego Słowa i posłuszeństwa Bogu?
  • @von Finov 12:52:47
    Potępiasz to, czego nie rozumiesz.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930