Dokonawszy analizy cudów jakie Jezus uczynił, cudów opisanych w Ewangeliach, zaskakuje jedna bardzo ważna rzecz.

Otóż, za każdym razem gdy kogoś uzdrawiał nie czynił jakiegoś specjalnego "zamieszania" wokół tego ale wypowiadał zawsze jedno zdanie:

- idź, Twoja wiara Cię uzdrowiła.

Najbardziej wymownym i mocnym obrazem mocy Wiary jest uzdrowienie kobiety, która dotknęła się płaszcza Jezusa.

Łk.8.48-45

 

Jezus zapytał: Kto się Mnie dotknął?» Gdy wszyscy się wypierali, Piotr powiedział: «Mistrzu, to tłumy zewsząd Cię otaczają i ściskają».

 

 

46 Lecz Jezus rzekł: «Ktoś się Mnie dotknął, bo poznałem, że moc wyszła ode Mnie».

 

 

47 Wtedy kobieta, widząc, że się nie ukryje, zbliżyła się drżąca i upadłszy przed Nim opowiedziała wobec całego ludu, dlaczego się Go dotknęła i jak natychmiast została uleczona.

 

48 Jezus rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!»

 

Sytuacja niecodzienna. Jezus "nie uzdrawia" wprost, ale kobieta sama jest powodem uzdrowienia. Dotyka się, bez pytania o zgodę Jezusa i doznaje uzdrowienia.

Jezus ze zdziwieniem pyta, kto się Go dotknął.

Można rzec, że Jezus jest do pełnej dyspozycji człowieka wierzącego. Wysłuchuje każdej modlitwy; każdej zgodnej z Jego Wolą. A więc tej, która prowadzi do zbawienia i nie stanowi zagrożenia duchowego dla człowieka.. .

Wiara człowieka jest naczyniem którym można czerpać z Mocy Jezusa wszystko w czym doświadczam niedostatek.

Wystarczy Wierzyć w Jego Moc, a wszystko o co prosimy zostanie nam dane.

 

****

Zapewne wielu z nas ma w swojej głowie obraz pierwszych chrześcijan. Którzy swoją świętością przewyższają nas - dzisiejszych.

Analizując życie św.Pawła doszedłem do wniosku, że nie było tak kolorowo ze świętością życia codziennego chrześcijan. A to z jednego powodu. Św.Paweł podczas podróży misyjnych udzielając chrztu, pozostawiał nawróconych "samym sobie". Bo przecież owi nawróceni nie mieli ani katechizmu, ani egzemplarza Biblii( bo jej jeszcze nie napisano), a ich wiara sprowadzała się do przyjęcia całym sercem prawdy, że Jezus umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia.

Paweł dopiero "później" pisze do nawróconych swoje listy. W których ich napomina, zachęca do gorliwości, wypominając konkretne grzechy, a także zachęca do głębszego poznania Jezusa.

Jaki z tego wniosek?

Ano wniosek jest taki, że osoba która uwierzyła w Jezusa - dzięki temu wewnętrznemu faktowi, ma dostęp przez swoje serce do darów Ducha Świętego.

Poprzez osobistą modlitwę i wewnętrzne przylgnięcie do Jezusa, może dotkąć nieba.

Dzisiaj, mając pod ręką już nie tylko listy APostołów ale Ewangelie oraz Stary Testament, mam do dyspozycji ogromne źródło Bożego Słowa. A więc mój wzrost w Wierze może być o wiele szybszy i owocniejszy niż wzrost pierwszych Chrześcijan.

A napewno pierwszym krokiem owego poznania jest Wiara. To z niej bierze początek przygoda osobistego współżycia z tajemniczym Bogiem.

****

Pikanterii dodaje jeszczce fakt, że dotykamy Jezusa zawsze, ilekroć przyjmujemy Eucharystię.. - jak ta chora od lat kobieta.