Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
37 postów 425 komentarzy

Ciało Chrystusa z ręki Kapłana do ust .. - wyznanie miłości.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Gest umoczenia chleba w napoju i podanie do spożycia występuje w całej Biblii zaledwie trzy razy. I ma on znaczenie zaskakujące i głębokie.

Gest umoczenia chleba w napoju i podanie do spożycia występuje w całej Biblii zaledwie trzy razy. I ma on znaczenie zaskakujące i głębokie.

Gdybyśmy chcieli odnaleźć owe trzy miejsca w którym mowa o pokarmie namoczonym w napoju możemy wymienić trzy sytuacje.

1. Z Księgo Daniela( 14. 33-39)

 

W Judei zaś był prorok Habakuk. Przygotował on polewkę i rozdrobnił chleb w naczyniu, i poszedł na pole, by zanieść to żniwiarzom.Anioł Pański odezwał się do Habakuka: "Zanieś posiłek, jaki masz, Danielowi do Babilonu, do jamy lwów". Habakuk odpowiedział: "Panie, nie widziałem nigdy Babilonu ani nie znam jamy lwów". Ujął go więc anioł za wierzch głowy i niosąc za włosy jego głowy przeniósł go do Babilonu na skraj jamy z prędkością wiatru. Zawołał Habakuk: "Danielu, Danielu! Weź posiłek, który ci Bóg przysyła". Daniel zaś powiedział:"Boże, pamiętałeś o mnie i nie opuściłeś tych, którzy Cię kochają". Powstawszy zaś Daniel jadł. Anioł Boży przeniósł natychmiast Habakuka w poprzednie miejsce.

Właśnie owa polewka z rozdrobnionym chlebe stała się posiłkiem, którym Bóg - za pośrednictwem Habakuka - nakarmił ukochanego Daniela.

2. Bajka opowiedziana królowi Dawidowi przez proroka Natana.2 Sm 12,1-10 ). Owa bajka jest upomnieniem króla za morderstwo które dokonał aby pojąć za żonę, ukochaną kobietę swojego żołnierza Uriasza.

 

W pewnym mieście było dwóch mężów, Jeden bogaty, a drugi ubogi.
Bogaty miał bardzo wiele owiec i bydła,
Ubogi zaś nie miał nic oprócz jednej małej owieczki, Którą nabył. I żywił ją, a ona wyrosła u niego Razem z jego dziećmi. Z chleba jego jadała, z kubka jego piła, Na łonie jego sypiała i była mu jak córka.
Pewnego razu przybył do męża bogatego podróżny. Żal mu było wziąć ze swoich owiec czy ze swojego bydła, Aby je przyrządzić dla podróżnego, Który do niego przybył. Wziął, więc owieczkę tego męża ubogiego, I ją przyrządził dla męża, który do niego przybył.
Wtedy Dawid wybuchnął wielkim gniewem na owego męża i rzekł, do Natana: Jako żyje Pan, że na śmierć zasługuje mąż, który tak postąpił.
Za owieczkę zapłaci w czwórnasób, dlatego że taką rzecz uczynił i że nie miał litości.
Wtedy Natan rzekł do Dawida: Ty jesteś tym mężem.

Pasterz traktuje ową jedną owieczkę szczególnie - była dla niego jak córka. A więc traktowana jak oblubienica.. . W oryginalnym języku Hebrajskim jest napisane, że ów pasterz karmił ją w ten sposób, że chleb rozdrabniał i karmił ją maczając go w zupie która była przygotowana dla niego.W Biblii Tysiąclecia przetłumaczono w ten sposób, ze jadała i piła z jego talerza i kubka.

A więc znowu występuje tu gest zarezerwowany do okazywania największej czułości i miłości stworzeniu/osobie którą się w sposób szczególny kocha. "Maczanka" którą karmi się przedmiot szczególnej miłości.. .

3. Ostatnia Wieczerza.Gdy Jezus macza kawałek chleba w winie i podaje go Judaszowi.. .( J 13,26 )

W Biblii nie ma przypadkowych gestów i przypadkowych słów. Jeśli Jezus podaje Judaszowi kawałek chleba umoczony w winie, to jakby mówił do Judasza: "Jesteś dla mnie kimś szczególnym - jak ukochana uwieczka z opowieści proroka Natana, albo jak Daniel w JAskini lwów, do którego posyła posiłek przez anioła.

Jezus powiedzial Judaszowi - tym gestem - że go kocha w sposób szczególny.  Judasz dla niego jest jak ukochana owieczka, albo ukochany Daniel.. . Jak jedna z córek( owieczka była traktowana jak córka). Nawet w obliczu tego, że wie że będzie za chwilę przez niego zdradzony.

Jezus więc był gotów mu wybaczyć w każdej chwili - jeśli tylko Judasz chciałby wrócić do Niego.. .

*********

Każdy człowiek jest grzeszny - niczym Judasz czy św.Piotr którzy na swój sposób zaparli się swojego Mistrza.

Proszę przyponieć sobie w jaki sposób udziela się Komunii Świętej pod dwoma postaciami w Kościele Katolickim.

Pamiętasz? Właśnie jest to gest umaczania "chleba w winie.."  podany do ust. A więc jest to gest największej czułości ze strony Jezusa. Jezus karmi czule swoje dzieci, jak ów pasterz swoją ukochaną owieczkę( z bajki proroka Natana), czy  Judasza wobec którego ( wiedząc, że go zdradzi ) nie cofnął się przed tym wyznaniem miłości do niego.

Właśnie w geście podawania Komunii Św. pod dwoma postaciami "maczanka chleba w winie", Jezus wyznaje  miłość każdemu który przystępuje do ołtarza Pańskiego.

A jeszcze głębszego wymiaru dodaje fakt, że ową "maczankę" tworzy Jego Ciało i Jego Krew.

KOMENTARZE

  • Odkryto najstarsze fragmenty Nowego Testamentu?
    Sensacyjną informację na temat odnalezienia kilku bardzo starych fragmentów Nowego Testamentu, w tym jednego z I wieku n.e. podał ostatnio Tygodnik Powszechny.

    Daniel Wallace, profesor Dallas Theological Seminary, ogłosił, że w ostatnich miesiącach uczeni odnaleźli sześć nieznanych wcześniej fragmentów ksiąg Nowego Testamentu datowanych na II wiek n.e. oraz jeden jeszcze wcześniejszy.

    Wśród manuskryptów ma znajdować się fragment Ewangelii według Łukasza z samego początku drugiego stulecia. Według Wallace’a manuskrypt ten jest bliższy czasom Chrystusa niż uważany dotąd za najstarszy nowotestamentowy papirus Ewangelii według Jana datowany na 120-125 rok.

    Jednak największą rewelacją ma być jeszcze wcześniejszy fragment Ewangelii według Marka, którego wiek został ustalony na I wiek n.e. Byłby to zatem najstarszy znany manuskrypt Nowego Testamentu, pamiętający czasy naocznych świadków życia Jezusa.

    Informacja ta została po raz pierwszy podana podczas publicznej debaty między Danielem Wallace’em a Bartem Ehrmanem, ekspertami z dziedziny krytyki tekstu Nowego Testamentu, nauki zajmującej się dochodzeniem do najstarszej formy tekstowej pism chrześcijańskiej części Biblii.

    Debata odbyła się 1 lutego 2012 na uczelni Ehrmana – Uniwersytecie Północnej Karoliny w Chapel Hill i dotyczyła tematu „Czy oryginalny Nowy Testament jest stracony?”. Dyskusję, trzecią z kolei między tymi uczonymi, obserwowało ponad tysiąc osób.

    Prof. Bart Ehrman, autor m.in. książek podważających wiarygodność tekstów biblijnych, twierdził, że nie jesteśmy w stanie odtworzyć najstarszego słownictwa Nowego Testamentu, ponieważ posiadamy tylko kopie kopii tych pism, a najwcześniejsze z nich pochodzą dopiero z drugiego wieku i w dodatku jest ich tylko kilka.

    Prof. Daniel Wallace, badacz z Dallas Theological Seminary nie zgodził się z tym poglądem. Argumentował, że obecnie znamy nie mniej niż osiemnaście fragmentów Nowego Testamentu z drugiego wieku i jeden z pierwszego. Wallace wyjaśnił, że w tych najstarszych rękopisach można znaleźć łącznie ponad 43% wersetów Nowego Testamentu.

    Najbardziej zaskakujące dla wszystkich było stwierdzenie prof. Wallace’a, że w ostatnich miesiącach znaleziono sześć nowotestamentowych rękopisów z drugiego wieku oraz fragment księgi Marka z pierwszego stulecia. Wallace wyjaśnił, że są to znane uczonym od kilku miesięcy rękopisy, ale nie znajdują się jeszcze w katalogach manuskryptów. Wszelkie szczegóły ma zawierać publikacja, którą w przyszłym roku wyda prestiżowe wydawnictwo Brill.

    Jak wyjaśnia na łamach Tygodnika Powszechnego biblista dr Robert J. Merecz, były student prof. Daniela Wallace’a, kilka tygodni po debacie wiemy już trochę więcej o odkryciu.

    Wiadomo, że manuskrypty pochodzą z Egiptu. Według prof. Larry’ego Hurtado, jednego z czołowych ekspertów od Nowego Testamentu, rękopisy znajdowały się prawdopodobnie w tzw. kolekcji Greenów, największym na świecie prywatnym zbiorze rękopisów biblijnych (o tej kolekcji, której partonem jest Steve Green, pisaliśmy przy okazji odnalezienia najstarszego fragmentu Listu do Rzymian).

    Fragment Ewangelii według Marka jest zapisany na papirusie – papieropodobnym materiale sporządzanym z cibory papirusowej – i ma długość kilku wersów. Nie przedstawia on nowych wariantów tekstowych, co jest argumentem za możliwością odtworzenia tekstu ksiąg Nowego Testamentu, jakim był on w I wieku.

    Jednym z często podawanych przykładów niemożności odtworzenia tekstu oryginalnego była właśnie Ewangelia według Marka, której najwcześniejszy dotychczas znany rękopis (zawarty w manuskrypcie P45) pochodził z około 200-250 roku. Nowy fragment byłby zatem starszy co najmniej o jakieś 100-150 lat.

    Oprócz fragmentów ksiąg Marka i Łukasza, znaleziono także pięć innych manuskryptów z II wieku. Cztery z nich zawierają fragmenty listów apostoła Pawła i być może są najstarszymi znanymi nam kopiami pism Pawła. Ostatni, siódmy rękopis jest kazaniem opierającym się na 11. rozdziale Listu do Hebrajczyków. To ciekawe znalezisko, ponieważ – jak zauważa prof. Wallace – wskazuje ono, iż List do Hebrajczyków już w drugim wieku był uważany za autorytatywny na tyle, by pisano na jego podstawie kazania.

    Jak wiarygodne są te sensacyjne odkrycia? Profesor Wallace zapewnia, że określenie daty rękopisu Ewangelii według Marka na I wiek zostało dokonane przez jednego z najbardziej cenionych paleografów na świecie i później potwierdzone. Choć nie ujawniono dotąd nazwiska eksperta, to sama zapowiedź publikacji szczegółów odkrycia przez renomowane wydawnictwo Brill dodaje temu znalezisku wiarygodności.

    Poza tym sam Daniel Wallace – światowy ekspert z dziedziny greki koine (jego podręcznik gramatyki greckiej jest używany w całym świecie anglosaskim), dyrektor Centrum Studiów nad Nowotestamentowymi Rękopisami – ogłaszając znalezisko zaryzykował swoim autorytetem naukowym.

    Obecnie za bezspornie najstarszy manuskrypt Nowego Testamentu uznaje się papirusowy fragment Ewangelii według Jana przechowywany w Bibliotece Johna Rylandsa w Manchesterze (znany jako Papirus Rylandsa 457 lub pod symbolem P52). Jest on datowany na pierwszą połowę II stulecia, więc dzieli go od napisania oryginału nie więcej niż kilkadziesiąt lat (zazwyczaj podaje się w przybliżeniu rok 120-125 n.e., ale równie dobrze może być młodszy lub starszy o jakieś 20-30 lat).

    Wokół dwóch innych manuskryptów uważanych przez część badaczy za najwcześniejsze fragmenty Nowego Testamentu toczy się wciąż gorący naukowy spór. Pierwszy z nich to tzw. papirus magdaleński (P64) zawierający fragmenty Ewangelii według Mateusza. Został on wydatowany przez Carstena Thiede’go na lata 60 n.e., co jednak nie zostało przyjęte przez wszystkich uczonych. Inny manuskrypt to znaleziony wśród Zwojów znad Morza Martwego w siódmej grocie w Qumran papirus z tekstem greckim (symbol 7Q5) bezspornie pochodzący sprzed 68 roku n.e. Papirolog José O’Callaghan rozpoznał w nim fragment Ewangelii według Marka, jednak wśród uczonych trwa spór o tę identyfikację.

    Jak zauważa prof. Daniel Wallace, liczne wczesne fragmenty ksiąg chrześcijańskich, w tym siedem nowo odkrytych, potwierdzają, że grecki tekst Nowego Testamentu, który obecnie znamy jest wiarygodny i w zasadzie nie różni się od oryginału.

    http://www.hughhewitt.com/transcripts.aspx?id=2ae35594-18e1-4776-bd4a-ca8f77c4deb6
  • @ninanonimowa 08:11:46
    Duchowość jest czymś głębszym niż patriotyzm. Można rzec, że patriotyzm jest "dzieckiem" duchowości, duchowości narodu.

    A tak nawiasem mówiąc jeśli nie podoba Ci się mój blog, idź w pokoju.. w swoje "ogrody" zaślepienia i nietolerancji.
  • @archeo 10:09:21
    No cóż, język grecki to język Apostołów i w tym języku pisano Ewangelie. Mają one wartość o tyle, o ile składają świadectwo o Jezusie z Nazaretu. Bo w tym celu je pisano - dla tychże, którzy będą żyć w przyszłości.

    Pozdrawiam.
  • @von Finov 13:48:33
    Dziękuję za ciepłe słowa, za teksty komentujące wątki Biblijne.

    Zaś co do związków Słowa Bożego z Kościołem Katolickim - Twoich komentarzy - chyba sobie nie porozmawiamy. A to dlatego, że musielibyśmy zdefiniować kilka pojęć których używasz.

    1. Słowo Boże - 9 czy każde stwierdzenie zawarte w Ewangelii należy traktować jak dogmaty, czy też nie. A jeśli - np. stwierdzenie Jezusa do Piotra: zejdź mi z oczu szatanie.. . - to jakiego klucza użyć aby nie popełnić błędu złej interpretacji.
    - Co to znaczy, że Pismo Święte jest natchnione i jakie kryterium to potwierdza.

    2. Czym jest Kościół Katolicki - jak go rozumieć.

    3. Jaką rolę pełni papież i zgromadzenie biskupów.

    4. Co podlega - w nauczaniu Kościoła - zmianom i dostosowaniu do epoki, aby trafniej i skuteczniej Słowo Boże docierało do ludzi a co nie podlega zmianom. A więc jest dogmatem.

    Na pierwszy rzut, to powinno wystarczyć. Bez wyjaśnienia tychże pojęć nie możliwa jest dyskusja na temat który Cię frapuje.

    A to dlatego, że inaczej je rozumiemy. Inaczej rozumie je Kościół a inaczej Ty sądzisz, że Kościół je rozumie.

    ""Ciekawe, czy jesteś w stanie prawdziwie pokutować, to znaczy, czy jesteś w stanie prawdziwie metanoia, to znaczy, czy jesteś w stanie przemienić swoje myślenie na wolne od kłamstw Watykanu?"""

    Kościół - Wiara - Watykan to jedna rzeczywistość. Odnoszę wrażenie, że nie wiesz o czym mówisz.



    Na pierwszy rzut to wystarczy.
  • @poldek34
    Wielkie dzięki za ciekawy artykuł! Proszę o więcej :)
  • @von Finov 00:51:53
    ""Jeżeli studiujesz Pismo Święte, to jest wiele zasad, które wynikają tylko z ST lub z ST i NT, ale i też tylko z NT.""

    Może jakieś konkrety?

    Bałwochwalstwo a Jezus.

    Jezus podniósł poprzeczkę jeśli chodzi o treść przykazań. A właściwie pokazał pełnię ich zakresu. Np. dekalog Mojżesza obowiązywał i chronił tylko dobro wyznawcy Jahwe, co dobitnie widać w przykazaniu "Nie zabijaj", które nie chroniło poganina. Ot poganina można było zabijać i to razem z jego dziećmi oraz zniszczeniem jego dobytku.

    Jezus zaś przykazania rozciągną na każdego człowieka - dlatego, że umarł za każdego człowieka. Taka jest również nauka Kościoła. A więc Chrystusowe rozumienie miłości, rozciągające ją na każdego człowieka jako bliźniego.

    Zaś co do Bałwochwalstwa, Jezus mówi wprost, kto cokolwiek wyżej stawia niż Boga, "nie jest Mnie godzien". Może to być żona, matka, dziecko, bogactwo, itd. Bóg jest najwyższym dobrem ponad "małymi dobrami". Kto stawia cokolwiek ponad Nim, uprawia bałwochwalstwo. Tak naucza Kościół Katolicki.

    ""Apostołowie przed chrztem Duchem Świętym w dniu Pięćdziesiątnicy nie byli jeszcze ochrzczeni, napełnieni Duchem Świętym.
    Tylko dostali dary uzdrawiania, wypędzanie demonów.""

    Wypowiedź sprzeczna. To, że nie został im dany Paraklet, nie oznacza, że nie mieli Ducha Bożego. Ot, to tego samego apostoła Piotra Jezus powiedział w innym miejscu Ewangelii, że "nie ciało i krew objawiły Ci to, lecz Duch Ojca który jest w niebie" - gdy Piotr powiedział o Jezusie: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego".
    Zaś słowo o "szatanie" było stwierdzeniem, że Piotr nie myśli zgodnie z Wolą Boga ale "po swojemu". Zresztą nawet po Zesłaniu Ducha Świętego Piotr nie stał się bezgrzeszczny. A więc na pewno zdarzały mu się "myśli szatańskie" - których skutkiem był grzech. To samo przytrafia się każdemu z nas wtedy gdy grzeszymy. A przed tym do samej śmierci nie uciekniemy. Taka jest nauka Kościoła.

    ""== - Co to znaczy, że Pismo Święte jest natchnione i jakie kryterium to potwierdza==""

    To nie jest pytanie retoryczne. A to dlatego, że Pisma Św. nie można zawsze traktować dosłownie. Bo nie jest ono Dekalogiem - w sensie dosłownym - ale jest ono zapisaną opowieścią i dziejach relacji człowieka z Bogiem. A stanowią je księgi historyczne, mądrościowe, prorockie, poezje, apokaliptyczne i każdą należy interpretować zgodnie z całością Objawienia. A Objawienie dotyczy tego, jak człowiek może dostąpić zbawienia oraz jakie są konsekwencje nie przyjęcia owego Zbawienia. Teologia mówi, że Stary Testament należy interpretować zgodnie z Nowym i odwrotnie. A to dlatego, że Jezus przekazuje pełnię Objawienia a więc rozwija w pełni tę naukę której część zawarte jest w Starym Testamencie. Ale jednocześnie powołuje się - autoryzuje S.T. - dając wyraźnie do zrozumeinia, że ON jako Bóg objawił się Abrachamowi i jemu potomstwu aż do dziś.. .

    Co do Biblii. Chwała Panu Bogu, że Kościół Katolicki istnieje i z pietyzmem przechowuję owoą nauką. Po to, aby dziś każdy mógł ją posiadać przy sobie i czerpać Ducha z tej "studni Jakubowej".

    Oczywiście, że Duch Boży działa kędy chce, dzięki Pięćdziesiątnicy. I poznanie prawdy o Bogu bierze początek z Jezusa Chrystusa. Nawet gdy dotyczy to nawet osoby nienależącej-nieochrzczonej. Bo Bóg nie ma względu na osoby.

    Jednak poznanie i zbawienie to Chrystus Jezus. I nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez NIego. I w KOsciele przyjmuje się chrzest o którym mówi Jezus: "Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony", i w Kościele przyjmuje się Jego Ciało "Kto spożywa Moje Ciało i piej Moją Krew ma życie wieczne..". Itp. A więc w Kościele człowiek może zaczerpnąć pełni Boga.. . Co nie znaczy, że jakąś część może otrzymać dzięki wewnętrznemu otwarciu się na Słowo Boże. NIkt tego nie neguje - nawet Kościół.
    Jednak pełnia jest w JEzusie, a On przychodzi codziennie w Kościele. Przychodząc we wspólnocie na łamaniu Chleba podczas Eucharystii.

    Oczywiście nie każdy w to wierzy - nie każdy chce w to wierzyć i akceptować to. Ale to już kwestia powagi traktowania Słowa Bożego.

    Czym Jest chrześcijaństwo?
    - Jest wiarą w Jezusa Chrystusa, objawiającego się codziennie podczas czytania Ewangelii w Swoich Słowach. Jest życiem
  • @von Finov 14:48:55
    Czym jest Chrześcijaństwo.

    Nie wymaga żadnej książki ale tylko Wiary w to, co powiedział Jezus i to, co zostało napisane w Ewangeliach. A więc Chrześcijaństwo, to wspolnota zbawionych przez JEzusa, którzy przyjęcli chrzest z wody i Ducha Świętego i prowadzą życia z Ducha a nie ciała - jak pisze św.Paweł.

    Jest to wspólnota hierchiczna, bo i Jezus do Piiotra powiedział, że to na nim zbuduje Kościół którego bramy piekielne nie przemogą. A jemu da klucze Królestwa Bożego. Każdy biskup Rzymu jest jego następcą i ów prymat kontynuuje do dziś.

    Od samego początku apostolowie byli grupą wydzieloną ze wspólnoty chodzących za Jezusem:
    - to im na osobności wyjasniał przypowieści
    - to im dawał władzę uzdrawiania chorych, wypędzania złych duchów
    - to im dał nakaz nauczania w Jego Imię wszystkich narodów świata
    - to im dał władzę odpuszczania grzechów

    Od samego początku więc apostołowie w jedności wybierali swoich pomocników - > apostołów, diakonów.

    ""- Czy życie z Bogiem, to przynależność organizacyjna do jakiegoś zorganizowanego przez ludzi kościoła, czy życie z Bogiem to relacja z Bogiem?""

    Życie z Bogiem to stan przyjaźni z Bogiem. A doskonały stan przyjaźni nie jest osiągalny przez człowieka bez Chrystusa. A Chrystus przychodzi we wspólnocie Kościoła - ochrzczonych, wierzących, nawróconych. W tajemnicy Eucharystii, w tajemnicy sakramentów. Mówimy tu o pełni. Z tej pełni może skorzystać każdy który pragnie Jezusa. I owo pragnienie jest warunkiem koniecznym aby sięgnąć po ów dar. np. Św. Paweł po nawróceniu został skierowany przez Jezusa do APostołów. A więc konkretnie skierowany do wspólnoty ówczesnego Kościoła - opis w Dziejach APostolskich.

    NIe isnieje żaden wzorzec BIblijny. Gdyż wzorzec starotestamentalny stanowi inaczej: ofiary w świątyni, kapłani. Wzorcem jest Chrystus i wykonywanie Jego nauki. Co do dziś przechowuje Kościół pełniąc ową misję na całym świecie.
    Wzorcem jest życie wg przykazań i we wspólnocie gromadzącej się wokół Chrystusa na łamaniu Chleba. A więc Eucharystii. W kwestii organizacyjnej, kulturowej wiele się zmieniło. Jądro pozostało niezmienne i takie pozostanie. A więc Łamanie Chleba jako Ciała Chrystusa w duchowej Komuniii z BOgiem i ludźmi.

    Watykan nie jest Kościołem ale miastem. A od chrześcijaństwa nie może się odłączyć żaden człowiek gdyż konsekwencji Chrztu nie można wymazać.

    Kościół nie jest organizacją religijną.

    Kościół Katolicki jest wspólnotą w centrum której stoli Jezus Chrystus Zmartwychwstały. Posługując się Pismem Świętym, właśnie posługujesz się nauką którą głosi Kościół wszelkiemu Stworzeniu.

    Przynależność do niego nie jest obowiązkowa. Jeśli w Biblii poznajesz rdzeń prawdy, bardzo dobrze. Niedaleki jesteś od Boga. Ale jeśli pragniesz Jego pełni, nie znajdziesz Jej poza Kościołem.

    I nie jest to wymysł ludzki ale Boży. Gdyż Kościół nie został stworzony przez człowieka ale przez Boga. I to ON, czyniąc dzięki Eucharystii "pompuje nieustannie" życiodają Krew całemu Kościołowi aby stanowił na ziemi Jego Królestwo którego bramy piekielne nie przemogą. Nie moga przemóc wspólnoty w której ciele płynie Jego Krew i w ciele której znajduje się Jego Ciało.

    Właśnie dlatego Kościoła - wspólnoty zbawionych, ochrzczonych nie może dosięgnąć brama piekła. ALe wtedy gdy trwamy w Jego nauce. Odrzucając zło i nawracając się na dobro.. = stan łaski, w którym możemy zjednoczyć się z Bogiem nie tylko duchowo ale fizycznie. Przez przyjęcie Jego Krwi do własnego cielesnego krwioobiegu.. .

    Taka jest Wiara Kościoła. WSpólnoty Zbawionych.

    Pozdrawiam
  • @kontra 22:20:06
    :-)))

    Pozstaram się regularniej pisać. Więcej moich wpisów znajduje się pod adresem.

    poldek34.salon24.pl

    Pozdrawiam.
  • @jax 21:37:13
    :-)))

    Ja wiem czy to poszukiwanie niezwykłości? Chyba bardziej szukanie znaczeń gestów z którymi mamy do czynienia. A Ewangelie i Pismo Święte są naszpikowane symboliką i ukrytymi znaczeniami. Właśnie na ich odkodowywaniu polega smak Biblii i smak Dobrej Nowiny - przynajmniej dla mnie.

    Dzieki temu Biblia staje się czymś świeżym i żywym - jak ciepły i pachnący bochen chleba.. .

    Nie słyszałem o kampanii "Nie klękaj do Komunii" ale jeśli taka była, to rzeczywiście świadczy o ignorancji niż poszukiwaniu sacrum.. .

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @von Finov 22:55:12
    ""Widzę, że nie stwierdziłeś, czy chcesz, abym kontynuował odpisywanie na zadane przez Ciebie pytania, a w to miejsce zacząłeś pisać swoje wywody, z którymi po części się zgadzam.""

    Skoro napisałeś, to zaprosiłeś mnie - tak ro zrozumiałem - do wymiany zdań. W mojej odpowiedzi nakreśliłem punkt widzenia RzymskiegoKatolika. :-))) Dla mnie ten punkt widzenia jest jasny i osadzony mocno w Chrystusie i Biblii.

    """Momentami piszesz biblijnie, prawdziwie, ale w „ustach” Watykanisty wiele z tych stwierdzeń to komunały, gdyż piszesz jedno, a Kościół Rzymsko-katolicki głosi i praktykuje sprzecznie z Biblią. Nawet sprzecznie z tym, co sam piszesz."""

    Niedokładnie czytasz. Napisałem, że Kościół to wspólnota konkretnych ludzi. Dziwię się więc dlaczego może komuś przyjść do głowy dokonywać oceny milionów ludzi - tychże członków jednego Ciała, bo połączego przez Boga. Dla mnie Kościół to wszyscy ochrzczeni razem i z osobna. Nauczanie Kościoła jest jawne i jasne. Piszesz, że nie zgodnie z Biblią. A na jakiej podstawie. Napisz, jakie studia ukończyłeś, że znasz całą teologię Biblijną? Może czytasz Biblię w językach oryginalnych: SeptuaGintę albo Biblie Jerozolimską, albo Hebrajską? Może Biblia Tysiąclecia dokonało błędnego przekładu? Chętnie poczytam jakieś Twoje opracowanie mające podstawy naukowe-teologia Biblijna jest dyscypliną naukową. A więc podlega prawom logiki formalnej i dociekaniom racjonalnym. Proszę o stosowny wykład. Ale nie stanowiącego zlepku jakichś tam cytatów.
    Nawet gdybyś wyliczył wszystkie grzechy Katolików i Chrześcijan niczego to nie zmieni, gdyż wszystkie co do jednego zostały przybite do Krzyża w Wielki Piątek. I każdy kto wierzy w Niego idzie do nieba.. . To zapewnienie Jezusa a nie Twoje. A nie Tobie sądzić ludzi ale Jemu – Przedwiecznemu Bogu.

    Możesz ekstrapolować i próbować ubabrać w grzechach cały Kościół, grzechach mających miejsce. Ale to będzie filozofia szatańska. Bo szatan jest oskarżycielem człowieka i wylicza jego grzechy by go sprowadzić do parteru i spowodować przekonanie, że dla jego grzechów nie ma usprawiediwienia. Bóg usprawiedliwia człowieka. Zatem pisanie o grzechach innych jest wg mnie objawem prymitywnego faryzeizmu.


    """Jeżeli jest to prawdziwy Kościół Pana Jezusa Chrystusa, to większość ludzi w tym kościele powinna mieć osobistą, bezpośrednią, świadomą relację z Osobą Boga. """

    A skąd pewność, że tak nie jest?

    """Powinno to być zgromadzenie świętych. ""

    Tak? Pismo Świete mówi: kto twierdzi, że nie ma grzechu jest kłamcą. Do śmierci nie można uciec od grzechu – to Biblia, na którą się powołujesz.

    Bywając na Mszy Świętej w takim zgromadzeniu uczestniczę: zgromadzeniu obmytych we Krwi Barankach - a więc korzystających z MIłosierdzia Bożego i prxzyjmujących Jezusa w Eucharystii. I świętość ich nie wypływa z doskonałości moralnej ale z Łaski Przebaczającego.. . To zasadnicza różnica w pojmowaniu świętości w Kościele Chrystusowym i poza Kościołem.

    ""A nawet Karol z Wojtyłów jako papież nie może doczekać się uznania swojej świętości. """

    Dla świętości Katolików i Świętości Jana PAwła II nie ma znaczenia kanonizacja lub jej brak. Bo kanonizacja tylko potwierdza rzeczywistość która istnieje - nie tworzy nowej.. . To zasadnicza różnica.

    """A gdy im mówię, że ja mam bezpośrednią relację z Bogiem, że mogę się z nim komunikować jakby z mojej inicjatywy, albo On sam zwraca się nieraz do mnie, to znowu niedowierzanie i posądzanie, że jestem czubek."""

    A czy ludzie mają obowiązek wierzyć Twoim tezom? Obowiązek mają wierzyć w Słowa Jezusa i Apostołów.

    """Tak więc widzimy, że istotą zasadniczą Kościoła Rzymsko-katolickiego jest głuchota na Boga i martwota duchowa. """

    Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni.. - nie znasz serca drugiego człowieka więc go nie osądzaj.

    """I to dziwne o tyle, że ten kościół nie neguje możliwości kontaktów z duchami.
    Przecież gdy się przyjrzeć praktykom sakramentów, to w większości sakramenty są to martwe obrządki które zastępują niegdysiejszą relację z Bogiem. Nie mówiąc już o teologii sakramentów która najczęściej jest sprzeczna z Biblią.A nieznajomość Pisma Świętego to prawie norma.""
    A pierwsi Chrześcijanie znali Pismo Święte? Raczej nie, bo nie było jeszcze napisane. Więc argument niedorzeczny – Wiara, to coś jeszcze innego niż sobie myślisz.

    """Jak wyglądało funkcjonowanie Kościoła w czasach apostolskich i wg ich nauki na samym początku jako wzorzec do stałego funkcjonowania na przyszłość?""

    Wzorcem postępowania jest nauczanie zawarte w Ewangelii - jest to jądro niezmienne.

    Zgodnie z nauką Pana Jezusa Chrystusa np. Mt.28,19, Mk.16,16,16, czy Dz.Ap.8,37;
    ""najpierw zwiastowanie, później gdy człowiek uwierzy, to świadomy, z wyboru chrzest.""
    Niekoniecznie, gdyż chrzest przyjmowały całe rodziny, np. nawrócony Pan domu, przyjmujący chrzest wraz z dziećmi oraz niewolnikami. A więc modele były różne. W zależności od tego na ile istniała już wspólnota wiernych.

    Poza tym jakość funkcjonowania chrześcijan była różna w zależności od terenu na jakim mieszkali - zwłaszacza w pierwszych wiekach chrześcijanstwa. Np. porównawszy okres prześladowania chrześcijan oraz po. Np. od eyktu mediolanskiego. A przypomnę, że cesarz KOnstantyn chciał oprzeć odnowę upadającego cesarstwa na treściach moralnych chrześcijańskich, dając np. władzę sądowniczą chrześcijanom - biskupom, co przyczyniło się do uczynienia NIedzieli jako dnia wolnego od pracy dla sądownictwa( na początku ) a potem dla coraz szerszej grupy zawodów, wreszcie na całe cesarstwo.

    """Dopiero wtedy przyłączenie do Kościoła Jezusa Chrystusa i następnie trwanie w nauce apostolskiej i w spożywaniu Wieczerzy Pańskiej. Także już na początku rozpoczęcia świadomego życia z Bogiem, chrzest w Duchu Świętym. Chrzest w Duchu Świętym, Duchem Świętym możliwy jest przed chrztem wodnym. Dz.10,44-48, gdyż jest to suwerenna decyzja Boga.""

    Co do cytatu z dziejów Apostolskich, nie ma tam mowy o chrzcie w Duchu Świetym ale jedynie o tym, że zrozumienie nauczania przez pogan, było możliwe dzięki Duchowi Świetemu. Dokonujesz więc ordynarnego naciągania tekstu Biblii do własnej tezy.
    Chrzest zaś o którym mówimy jest suwerenną decyzja człowieka, wg słow Jezusa: Kto uwierzy i przyjmie chrzest w Imię Ojca i Syna i Ducha Św. - wszak Jezus również przyjął Chrzest z wody. Więc sprawa tutaj jest jednoznaczna.

    Reguły przyjmowania do wspólnoty Kościoła nie są niezmienne ale są elastyczne. Ale owa elastyczność musi wypływać z kontekstu sytuacji. Np. niedaleki sąsiad pokochał Rosjankę. Ponieważ chciała ona przyjąć chrzest i zawrzeć sakramentalne małżeństwo, dzień przed ślubem przyjęła chrzest a na drugi dzień zawarła sakrament małżeństwa. A więc Kościół jest dosyć bardzo elastyczny i człowiek jest w cemtrum jego uwagi a nie prawo rubryki.

    """Kościół to byli ludzie, pośród których Bóg działał w sposób nadnaturalny i to było normą. Nie szukali sanktuariów, czy gadżetów, galanterii religijnej, aby wywołać działanie Boga, ale Bóg działał suwerennie w mocy Ducha Świętego pośród swego ludu."""

    Mówiąc o samktuariach i gadżetach w dość pogardliwy sposób wyrażasz się o Kościele prześladowanym z pierwszych wieków. Właśnie na grobach męczenników gromadzili się w nocy pierwsi chrześcijanie. By tam umacniać się w wierze. Pielgrzymowali do grobów męczenników, także do Jerozolimy i do świątyń zbudowanych na ważnych miejscach: np. na Golgocie - by tam czcić w sposób szczególny Boga. A mowa tu o III-IV wieku.

    """Jak łatwo się zorientować, prawdziwy Kościół nie był masową organizacją do której należało 95% społeczeństwa imperium, ale był to Kościół ludzi o wysokim poziomie moralnym i etycznym i traktujący Boga - a więc także Jego wymogi, podpowiedzi, z respektem. Kościół na tle Imperium Rzymskiego wyróżniał się jako zupełnie inni ludzie niż poganie."""

    Czy mam Cię odesłać do listów Pawłowych do Kościołów w Azji Mniejszej i wyliczyć czyny których poddawali się tamtejsi Chrześcijanie? Gdyby się głębiej pochylić nad Ewangelizacją, np. św.Pawła, to wynika z niej to, że:
    1. Św. Paweł dzięki swoim podróżom wzbudził wiarę w Jezusa wielu ludzi.
    2. Paweł, jechał w dalsze podróże misyjne, pozostawiając bez opieki duszpasterskiej nawróconych. Nie mieli Biblii( ST znajdował się w synagogach w jęz. Chebrajskim, nowego jeszcze nie było napisanego).
    Wskutek tego tylko chrzczono i pozostawiano wiernych z wiarą, jaką udało się u nich wzbudzić.
    3. Dopiero św.Paweł poprzez swoje listy, napomina, upomina, zwraca uwagę i zachęca do moralnej doskonałosci która powinna iść za przyjęciem chrztu i wiarą w Boga.
    4. Proces Ewangelizacji szedł bardzo wolno i nie był on - wziąwszy doskonałosci moralną wiernych - doskonalszy niż obecnie, a może jeszcze mniej doskonały.. . Przynajmniej na terenach nieŻydowskich.
    5. Na terenach gdzie przyjmowali chrzest Żydzi, sprawa była prostsaz, gdyż znali oni Prawo MOjżeszowe( dekalog i wymogi moralne ) a więc na terenach Żydowskich można mówić o większej doskonałości moralnej.


    """Możemy się zastanowić; czym takim szczególnym – na tle innych ludzi w Polsce, wyróżnia się Polak-katolik? W czym przewyższa swoją moralnością, etyką, znajomością Bożego Słowa, autentyczną, świadomą i nadnaturalną relacją z Bogiem; - pogan?
    Czy Polak-katolik wie w co wierzy i czy potrafi obronić swoją wiarę, uzasadnić biblijnie dlaczego tak, a nie inaczej żyje, funkcjonuje, wierzy…?""

    Ja jestem Polakiem - Katolikiem. Wiec prosze się zastanawiać.

    Pozdrawiam.
  • @jax 23:29:14
    Ja tam odmawiam różaniec i jestem spokojny. Będzie dobrze.

    :-)))
  • @jax 00:10:30
    nie wiem kim jest mój rozmówca. A ponieważ lubię rozmawiać, to i rozmawiam.

    Pozdrawiam.
  • @jax
    Obrona przed trollowaniem
    Nie karmić trolla
    Trolls.jpg

    Najskuteczniejszą obroną przed trollowaniem jest całkowite zignorowanie wszelkich zaczepek trolla, w momencie gdy się zorientujemy, że mamy z nim do czynienia. O ile istnieje taka możliwość, administratorzy lub moderatorzy powinni blokować możliwość publikowania wiadomości, które można uznać za trollowanie i odpowiadania na nie. Kasowanie cudzych wiadomości wywołuje konflikt, gdyż jest powodem oskarżenia o cenzurowanie wypowiedzi, jest dodatkowym argumentem do podtrzymania konfliktu[2].

    Zazwyczaj konsekwentne ignorowanie trolla skutkuje jego zniechęceniem i przeniesieniem się w inne miejsce lub całkowitym zaprzestaniem działalności. W praktyce jednak rzadko do tego dochodzi, ponieważ na forum bardzo często znajdą się jakieś osoby, które będą jednak z trollem dyskutowały i tym samym zachęcały do kontynuacji działalności. Dodatkowo niektóre trolle potrafią stworzyć wokół siebie krąg osób, które ich wspierają, chronią przed oponentami, podsycają dyskusję z udziałem trolla etc. – na szczęście jest to zjawisko czasowe, bo trolle swoim pogardliwym i nacechowanym wyższością zachowaniem w stosunku do tych osób, szybko je do siebie zniechęcają.

    W slangu internetowym często mówi się, że trolla nie należy karmić – czyli że nie należy z nim w ogóle wchodzić w jakąkolwiek polemikę.

    całe: http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie

    Dzięki uprzejmości Pana poldka34, który na swoim blogu lubi sobie porozmawiać, mamy - my, jacyś wędrowni katolicy, chcący *tutaj* w dobrej wierze zajrzeć a znaleźć artykuły *oraz dyskusje* umacniające wiarę - niewątpliwą nieprzyjemność przyglądaniu się sekciarskiemu działaniu czerwonej hołoty.

    Panie poldku, co Pan wyrabiasz na swoim blogu, to jest Pańska sprawa. Proszę jednak zechcieć wziąć pod rozwagę, że nie jest on prywatny, skoro wolno tu komentować. Zatem o ile łatwo jest napisać, nawet trudną i nawet na temat, notkę, o tyle trudniej jest dyskusje pod nim prowadzić. Taka też jest różnica m. pisaniem notek a blogowaniem. Notkę się pisze, ale bloga - prowadzi.

    Sursum corda!
  • @von Finov 13:13:17
    Jest takie przysłowie: "Psy szczekają a karawana jedzie dalej..".

    Wszelkiego rodzaju sekt i "nauczycieli" większych niźli rzesze Świętych na całej przestrzeni wieków przewinęło się co niemiara. Wielu również takich, co "ukradłwszy Biblię" Katolikom, mianowali się najbardziej oświeconych.. - nawet bardziej od tychże którzy pisali Ewangelie i pozostałe Księgi Nowego Testamentu.

    Kościół istnieje niepodzielnie i jest obecny na całym świecie. Zarówno w pracy Ewangelizacyjnej, jak i charytatywnej( poprzez edukację, prowadzenie hospicjów, szpitali, ochronek, wspieranie cywilizacyjne w krajach III świata, itp.).

    Będzie istniał aż do Paruzji.

    Nie porozmawiamy sobie gdyż nie ma podstaw do takiej dyskusji. Trzeba znać Pismo Święte a nie żonglować cytatami. A Pismo Święte nie jest do prywatnego wyjaśniania ale rozeznaje się je we wspólnocie.

    2 P 1,20-21. „To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśniania. ”.

    Pan, jako "wolny strzelec" jest nieobiektywny z natury. A to dlatego, że robi to w pojedynkę.

    Jeśli zaś chce Pan robić komuś rachunek sumienia i być Ewangelicznym przy tym, proszę zacząć od siebie.

    Zaś swoje teorie i wizje religijne proszę opublikować na swoim blogu - może nawiąże się dyskusja.

    Pozdrawiam.
  • @bar-bara 14:38:54
    Jednym z kryteriów świadczących o tym, że zbliża się ów dzień jest wielość proroków próbujących zwieść wierzących w Boga. Czego i tutaj można doświadczyć.

    A zatem, dzień Paruzji "tuż za progiem..".

    Pozdrawiam.
  • @von Finov 15:26:56
    Możesz sobie darować ten ton rozmowy - ociera swię on o tlolling.

    Zaś co do tematów które poruszasz. Dyskusja jest bezproduktywna, a to dlatego, że znam Twoje poglądy z grupsza z postów jakie napisałeś. Nie lokują Cię one w przestrzeni teologii biblijnej ale w głębokim subiektywiźmie który pomija zarówno historię powszechną dotyczącą początków Kościoła. Próbujesz oddzielić Chrześcijaństwo od Kościoła, podczas gdy samo określenie Chrześcijaństwo zostało użyte w Kościele i bierze początek od Chrztu.

    To samo dotyczy samo podejście do interpretacji Biblii.

    Szkoda czasu i energii na jałowe dyskusje skoro nie ma żadnego oparcia naukowego w teologii Biblijnej.

    Twój stosunek do teologii biblijnej można porównać do kogoś, kto np. w dziedzinie motoryzacji chce wynaleźć superpojazd. Ale pracę nad tym wynalazkiem rozpoczyna od odrzucenia całej wiedzy o motoryzacji, jaka jest powszechnie znana.

    Oczywiście możesz iść tą drogą, bo człowiek jest wolny w sposób absolutny.

    Ja idę inną drogą, i jest to droga respektu wobec teologii biblijnej. A więc takie szukanie sensu Biblii w którym mieści się analiza form literackich, archeologiczna, językowa i kulturowa. Właśnie na tym opiera się teologia biblijna która chce dotrzeć do sedna przekazu biblijnego.
    Może nie wiesz o czym mówię, ale to nie istotne.

    Zaś teologię Biblijną można studiować nie będąc nawet wierzącym. To powszechna wiedza i dostępna. Szkoda więc tracić czas na udowadnianie Ci, że "ziemia jest okrągła".. . Bo to już dawno orzeczone, udokumentowane i jednoznacznie określone.

    Jeśli tego nie akceptujesz, Twój wybór. Proszę uszanować moje przekonania i darować sobie złośliwości.

    Rozmowę z Panem na w/w tematy uważam za zakończoną. Polecam założyć na swoim blogu wątek dotyczący poglądów na KOściół Katolicki - może znajdziesz sympatyków którzy poświęcą czas na dyskusję nad Twoimi poglądami.

    Nie omieszkam sam zaglądnąć.
  • @bar-bara 19:33:19
    To, co napisałem odnosi się do metodologii interpretacji Pisma Świętego. I podając ów cytat właśnie w tym kontekście go użyłem.

    napisałeś: "A Duch Bozy nie jest watykanem, nie jest papieżem, nie jest w Brooklynie..., nie jest zadnym człowiekiem, ani grupa ludzi...""

    Duch Święty nie jest człowiekiem, grupą ludzi, Papieżem ani Tobą ani Mną. Tu jesteśmy zgodni.

    Ale obecność Ducha Świętego da się rozpoznać, po owocach.

    Jeśli Pismo święte nie jest do prywatnego - indywidualnego interpretowania, to jest do interpretowania we wspólnocie. A to z jednego powodu, że potwierdzeniem obecności Ducha Świętego jest Jedność a nie podziały.
    A znakiem jedności jest wspólnota a nie "pojedyńczy mądrale" żyjący w konflikcie ze wspólnotą.

    Ja wybieram tę metodologię. Twoja mnie nie przekonuje i jest narzędziem szerzenia podziałów. A więc instrumentalnym wykorzystywaniem Słowa Bożego do dzielenia ludzi a więc uwiarygadniania kłamstw.

    Ty polegasz na własnym autorytecie. Ja polegam na autorytecie Świętych.
  • @bar-bara 20:44:03
    To może inaczej. Polegasz na własnym osobistym przekonaniu.. , że Twoje rozumienie jest z nieba.

    Sęk w tym, że cały Nowy Testament nie jest zbiorem teorii ale zapisem życia - tak jak EKG zapisuje stan pacjenta.

    A Nowy Testament zawsze był głoszony i interpretowany w jedności. Najpierw w jedności Apostołów, tzw. Didache. A potem w jedności której znakiem widzialnym były wnioski do których dochodzono podczas soborów.

    NAwet mądrość ludowa to pięknie określa: "Co dwie głowy, to nie jedna..".

    :-)))
  • @bar-bara 21:31:20
    Sam dla siebie stajesz się kryterium obiektywności. A to dlatego, że odwołujesz się do siebie w rozeznawaniu. Mimo, że modlisz się do Jezusa o światło.

    Przypomina mi to sytuację w której znalazł się Paweł z Tarsu, który po spotkaniu z Jezusem 1:1, udał się do Apostołów po to, aby zapytać co ma czynić dalej.

    Paweł mimo osobistego spotkania ze Zbawicielem dalsze swoje losy zawierzył poleceniu Jezusa:

    "Jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić" (Dz 9, 3-6).

    A spotkał Jezusa sam na sam. Gdyby polegał tylko na swoim rozumie, wcale nie pytałby Apostołów o dalsze decyzje dotyczące jego życia.

    On oddał się radom Apostołów. Właśnie to jest sedno metodologii rozeznawania duchowego.

    A więc kryterium Św.PAwła, późniejszego Apostoła leżało poza nim samym.

    Twoje kryterium leży w Tobie. Gdyby Św.Paweł zastosował Twoje kryterium, nie zawracałby sobie głowy tym, co sądzą o tym Apostołowie. Robiły sam to, co uważałby za słuszne, tak jak Ty.

    Chyba już rozumiesz mój punkt widzenia.
  • @bar-bara 22:10:34
    To, że podałeś szerszy fragment z dziejów Apostolskich w ogóle nic nie zmienia w mojej wypowiedzi a nawet rzuca szersze światło i je uzupełnia.

    Poza tym, pomijasz w swojej wypowiedzi polemicznej sedno na które zwracam uwagę:
    - ów fragment pokazuje POSŁUSZEŃSTWO św.Pawła, a nie zadufanie w sobie - którego u Św.Pawła nie ma ani cienia.

    Poza tym pomijasz to, że Jezus kieruje św.Pawła do Apostołów a nie sam Paweł.

    A więc idźmy dalej w odnajdywaniu Ducha Świętego w Piśmie Świętym.

    Wolą Jezusa Zbawiciela jest to, aby każdy kto pragnie nieprześladować Jezusa żył w jedności z Apostołami. A więc Kościołem.

    Nie wymyślił tego Poldek ani Apostołowie. Wymyślił to Ten który powiedział do Pawła:

    "Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić."

    Jeśli więc szukasz Prawdy idź do Apostołów i od nich ucz się czytania Biblii. A nie od samego siebie.
  • @bar-bara 22:54:09
    Jeśli uznajesz Pismo Św. jako autorytet w sprawach Wiary. Przeczytaj tekst o udzielaniu Ducha Św.:

    „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 19-23)

    Duch Święty - za księgą przysłów - nie wejdzie w dusze przewrotną ani ciało zaprzedane grzechowi.

    Kto zatem odpuści Ci grzechy, abyś mógł przyjąć Ducha Świętego?
  • @bar-bara 01:35:42
    Powołujesz się na Słowa Jezusa ale tylko wtedy gdy mogą potwierdzić Twoją przewrotną naukę. Wtedy gdy słowa Jezusa nie zgadzają się z Twoimi teoriami je pomijasz.

    Jesteś nie wiarygodny w tej dyskusji.
  • @von Finov 01:24:18
    Nie interesują mnie Twoje wynurzenia Biblijne. Podobnie jak wynurzenia bar-bara.

    Instrumentalnie wykorzystujecie Pismo Święte do podpierania swoich tez.

    Szkoda czasu na taką dyskusję.
  • @jax 10:48:12
    Proszę o zachowanie spokoju. Nie kasuję wpisów aby każdy mógł poczytać wywody ludzi którzy bardzo instrumentalnie i wybiórczo traktują Pismo Święte.
  • @bar-bara 14:57:57
    Jeśli chcesz podważać naukę Kościoła to rób to na swoim blogu.

    Przejąłeś Biblię od Katolików - nie napisałeś swojej, uczciwie byłoby przejąć jeszcze jej interpretacje. Ty zaś, zachowujesz się tak, jakbyś kupił sobie skomplikowane urządzenie i wyrzucił do kosza instrukcję obsługi. A potem udowadniał producentowi, że nie potrafi tego urządzenia używać.

    Dokładnie ten sposób preferujesz. Jeśli więc Tworzysz prywatną religię - rób to na swoim blogu. Jeśli chcesz poznać naukę Kościoła odsyłam do np. www.teologia.pl. Jeśli nie interesuje Cię nauka Kościoła, swoje poglądy głoś na swoim blogu.

    To będzie uczciwsze. A to dlatego, że:

    1. Wpis główny dotyczy Eucharystii. Jak dotąd nie widzę jednego wpisu z Twojej strony na temat.

    Jeśli Cię interesują inne tematy, szukaj wątków które będą je rozwijały. Ten nie nadaje się na podważanie nauki Kościoła i to w taki prymitywny sposób. A więc pomijanie fragmentów Biblii w odniesieniu chociażby do Eucharystii oraz odpuszczania grzechów mocą ducha świętego, wylanego na Apostołów i ich następców.

    Każdy kolejny Twój wpis będzie wycięty na tym blogu, chyba że nawiążesz do tematu głównego. A więc gestu udzielania Eucharystii.
  • @jax 16:53:18
    Bardzo Cię proszę abyś zachował szacunek dla ludzi myślących inaczej niż Ty.
  • @bar-bara 17:47:18
    Jeśli o Eucharystii, możemy pójść krok dalej.

    Eucharystia - odsyłam do Dziejów Apostolskich, to nic innego niż spotkania Chrześcijan na Łamaniu Chleba - co było nazywane dziękczynieniem. Ojcowie Kościoła mówią, że Eucharystia - a więc cała Msza Święta jest wielkim dziękczynieniem. To jest właśnie Eucharystia.

    Podzas tychże spotkań śpiewano pieśni pełne ducha, czytano listy apostolskie( w czasie gdy już były napisane ) i trwano w łamaniu chleba - zgodnie z życzeniem Zbawiciela.

    Powiedz więc mi kiedy byłaś ostatnio na Łamaniu Chleba, a więc na Eucharystii - skoro tak wiernie stosujesz SŁowo zapisane w Pismie Świętym?

    Słowo Boże powstało we wspólnocie Kościoła APostolskiego, Wiadomo kto jest autorem Ewangelii, Dziejów Apostolskich oraz Apokalipsy Św.Jana. A więc proszę nie odrywać Biblii od wspólnoty autorów, a także KOścioła - DLA KTÓREGO BYŁA PISANA.

    Tak, właśnie. Księgi Nowego Testamentu są Słowami Wtajemniczenia pisanymi dla Kościoła, całej wspólnoty.

    Proszę napisz do jakiej wspólnoty należysz oraz kto udzielił CI Chrztu, kto łamie dla Ciebie Chleb Eucharystyczny oraz odpuszcza Ci grzechy?

    Poproszę o odpowiedzi na te pytania.

    Jeśli jesteś poza wspólnotą KOścioła, bawisz się na własną rękę tekstem Pisma Świętego - to tego oczywiście masz pełne prawo.

    Ale musisz przyznać z pokorą, że dokonujesz głęboko subiektywnego traktowania Pisma Świętego. A więc odrzucasz w gruncie rzeczy jej główne przesłanie. Że jest ona pokarmem dla wspólnoty Kościoła. A nie dla przekonanych o własnej nieomylności egocentryków duchowych, odrzucających wspólnotę Kościoła.

    To nie uczciwe, zarówno intelektualnie jak i duchowo. A jest to nieuczciwość nie w odniesieniu do człowieka ale do Boga, który tę wspólnotę założył i w tej wspólnocie przebywa w sposób mistyczny.
  • @jax 19:52:09
    nie neguję Twoich wniosków. Zależy mi jedynie na tym, by nie eskalować różnicy zdań w ataki ad personam.
  • @bar-bara 19:35:03
    """Tu wlasnie sie roznimy w zrozumieniu, dlatego, ze ja spotykam sie z Apostolami, jestem w tej wspolnocie wybranych przez Pana Jezusa - ekklesii. Czytajac NT chodze z Panem Jezusem i Apostolami, wieczerzam z Panem Jezusem i Apostolami."""

    On Powiedzial, ze bedzie z nimi (i nami) na zawsze, ze NIGDY nas nie opusci i tak wlasnie jest."""

    Problem polega na tym, że Słowa Jezusa należy brać całościowo. A więc dany problem należy inperpretować przez wszystkie inne wypowiedzi Jezusa na ten temat. Innymi słowy, obietnica, że będzie "z nami" dotyczy bardzo konkretnego grona ludzi, którzy z nim chodzili.

    A chodzą za Nim Ci, którzy zachowują Jego naukę. A nie jedynie niektóre wypowiedzi. Chociaż z drugiej strony lepiej trochę niż nic.. .


    """Czytajac i rozwazajac Pismo, proszac Zbawiciela o zrozumienie doswiadczamy duchowo Jego Tchnienia, Ducha Prawdy..., rodzimy sie na nowo, rodzimy sie z Ducha, otrzymujemy chrzest woda i Duchem i ogniem, to jest prawdziwy chrzest.""

    Wg, Ciebie tak. Chrzest w Słowach JEzusa oznacza zupenie co innego, Ba! Nawet Jezus był ochrzczony z wody i Ducha św.

    ""Ten ogien pali w nas nieczystosci, pali nasze grzech, czyli umieramy dla grzechu, dla zmyslowosci, dla ciala.
    To dlugi proces i przechodzimy ten proces sam na sam ze Zbawicielem.""

    Przykazanie milości Boga wiąże się z całkowitym ogołoceniem.. .

    Szanuję Twoją osobistą drogę duchowej przemiany. Ale dziwi mnie w niej to, że opierasz ją na negacji i wrogości do innych chrześcijan.

    Powiem Ci wprost: Jeśli szukasz Jezusa naprawdę i uczciwie, to prędzej czy później trafisz do Jego Kościoła. NIe piszę tego aby Cię irytować.

    Przypomnij sobie św.Pawła. On szukał Boga całym sercem i całą duszą nawet błądząc. Ale to On jego znalazł a nie Paweł Jezusa. A Te który go znalazł, kazał mu iść do Kościoła. Tam maja mu powiedzieć, co ma dalej czynić.

    Ty jesteś na etapie osobistych poszukiwań. Życzę Ci, abyś się nie pogubiła i "nie wylała dziecka z kąpielą". Bo przecież każdy kto szuka znajduje.. .

    :-)))

    Pozdrawiam serdecznie.
  • @bar-bra
    Jeszcze jedno zdanie.

    NIe kieruję Cię na wspólnotę Kościoła, jakoby owa wspólnota "była Bogiem". Chcę Ci jedynie powiedzieć, że jeśli szukasz pełni zjednoczenia z Mistrzem, to pełnię właśnie znajdziesz w sakramentalnym, mistycznym, tajemnicznym, zjednoczeniu z JEzusem w Eucharystii oraz Sakramentach.

    Bo one zostały dane jako studnie Łaski. Studnie w których jest pełnia. Ten kto zaczerpnie może stać się Jego widzialnym znakiem. Tak jak stali się nim św.Franciszek z Asyżu czy o.Pio - obaj obdarzeni stygmatami ran Chrystusowych na swoim ciele.. .
  • @jax 22:48:55
    Nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Możesz prościej?
  • @jax 00:03:33
    NIe traktuję prowadzenie bloga jako miejsce gdzie prezentuje się jedynie nauczanie Kościoła - tzn., że osoba o innych poglądach nie może napisać zdania odrębnego.

    Blog w moim pojęciu, to bardziej współczesny aeropag.. . Kto myśli, wyciągnie wnioski. Zaś etykietowanie kogoś od heretyków ad personam jest wg mnie nie na miejscu.

    To od nas Bóg wymaga się więcej niźli od innych. A przecież św.Paweł mówi:

    "Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą...” (Kol.4:6)

    Zatem można pisać o Wierze unikając atakowania drugiej strony ale walczyć siłą argumentów które są nie do zbicia.

    Drugi człowiek zawsze może powiedzieć "nie". Tak mówiono Jezusowi, dlaczego więc nie mają mówić "nie" dziś.

    Pozdrawiam.
  • @bar-bara 23:37:54
    Złe uczynki należy potępiać, ludzi zaś kochać.

    To staram się robić.
  • @von Finov 16:51:16
    ""Tylko zauważ, drogi Poldeku, że Paweł zwrócił się do ludzi godnych zaufania, znających osobiście Chrystusa i najlepiej spośród wszystkich ludzi obeznanych z drogą Pańską.
    O tego typu dojrzałych chrześcijanach wewnątrz Kościoła Rzymsko-katolickiego nie możemy dzisiaj powiedzieć,""

    Wy, nie możecie powiedzieć. A ja mogę. Z wielu powodów, nawet z tego, jednego. Pisma na które się powołujecie nie są waszymi prywatnymi - mówię o Piśmie Świętym. Zostały one "zrodzone" w Kościele i dla tego Kościoła przeznaczone.

    Wypowiadasz się w podobny tonie co bar-bara. A więc wypowiadasz tezy bez pokrycie i z natury fałszywe. Np.

    ""O tego typu dojrzałych chrześcijanach wewnątrz Kościoła Rzymsko-katolickiego nie możemy dzisiaj powiedzieć.""

    To jest zdanie pełne złej woli i pełne pychy i zadufania w sobie. Co możesz wiedzieć o Katolikach których jest w świecie ponad miliard.

    Nic nie możesz powiedzieć. A więc to zdanie dyskwalifikuje Cię jako rzetelnego i uczciwego intelektualnie rozmówcę.

    "" tak więc trudno kierować się po duszpasterskie rady do programowych odstępców od Bożego Słowa. Co ciekawe, to wielu księży gdy w końcu zaczyna szczerze studiować Boże Słowo aby odkryć jego prawdziwe Prawdy, to rezygnują z księdzowania. Gdy są szczerzy i uczciwi przed Bogiem.""

    Teologia Katolicka ma ponad dwa tysiące lat a Ty sprawiasz wrażenie, że o Katolikach dowiedziałeś się wczoraj i oni wczoraj - później niż Ty zaczęli czytać Pismo Święte. Druga wypowiedź z Twojej strony nieuczciwa. Biblię mają wszyscy inni tylko dlatego, że ktoś ją napisał, ktoś ją zachował, ktoś ją powielił aby ktoś ją mógł przetłumaczyć. I nie były to krasnoludki.

    ""Samo to, że zbierze się duża grupa nawet samych księży, to nie gwarantuje to swiadomej, poprawnej pobożności. Choćby oglądane dzisiaj relacja z placu przed Watykanem, gdzie grupka księży popalała sobie papierosy. Czy bycie w grupie uchroniło ich od grupowego grzechu? A co z gwarancją prawidłowych zgromadzeń, gdy te właśnie zgromadzenia uprawiają wspólnie bałwochwalstwo, symonię, spirytyzm, okóltyzm, pijaństwo, pedofilię?
    Do jakiej skali pedofilstwa musiało dojść we wspólnocie Kościoła Rzymsko-katolickiego, jeżeli Kościół rzymsko-katolicki musiał wypłacić ponad 2 miliardy dolarów odszkodowań?
    Współnota cokolwiek gwarantuje?""

    A czy Ty jesteś bez grzechu, że zajmujesz się z taką ochotą grzechami innych? Bóg ma władzę sądzenia a nie człowiek. Nie wchodzę w takie dywagacje.


    ""Po części - mimo wszystko, muszę przyznać Ci rację - a nie Barbarze, jeżeli chodzi o rolę Kościoła, jako zgromadzenia wiernych.
    Jest wiele tekstów w NT odnośnie zgromadzeń Chrystusowców, podziałów, powołań przez samego Boga do różnorodnego posługiwania innym wierzącym np. ewangeliści, prorocy, nauczyciele, kierownicy, pasterze - duszpasterze, przyrównywanie Kościoła do ciała posiadającego rózne funkcje swych poszczególnych członków.
    Sama nazwa Kościół pochodzi od greckiego wyrazu określającego zgromadzenie powołanych, wywołanych.
    Jednak nie wystarczy, aby to było jakieś tak religijne zgromadzenie. To musi być zgromadzenie spełniające warunki, wymagania Bożego Słowa.""

    Zgromadzenie Kościoła. To zgromadzenie wokół Chrystusa jako Pana i Zbawiciela.

    Zgromadzenie wszystkich grzeszików pragnących odkupienia swoich grzechów by żyć z Bogiem na wieki i być wolnym od złego.

    Zgromadzenie to jest. Odbywa się nieprzerwanie wokół Stołu Pańskiego na którym uobecnia się Ofiara Krzyża + od poczatku chrzesc. Podczas której obecny jest w swoim Ciele i Swojej Krwi tenze Zbawiciel. Oraz posila swoj lud, swoim Cialem i swoja Krwia.

    To, dzieje sie od poczatku istnienia tejze wspolnoty do dzis. I nie jest to wspolnota bezgrzeszna, bo do smierci pozostaniemy grzesznikami. Jedynie jednosc sakramentalna ze Zbawicielem pozwala nam trwac w Nim. Przez wyznawanie swoich grzechow i przzjmowanie Jego Ciala i Krwi + starajac sie dobrze zyc.
  • @von Finov 00:58:31
    Jeśli będziesz nadal obrażał Katolików oraz Duchownych - począwszy od Papieża, a skończywszy na jakimkolwiek Katoliku żyjącym pod słońcem, ten post który napisałeś będzie ostatnim na moim blogu.

    Zasady dobrego wychowania i kultury osobistej zobowiązują do elementarnego szacunku wobec osób ich przekonań religijnych a także szacunku do rzeczy, osób uważanych za święte - to elementarne prawo każdego człowieka. Ty zaś, pomawiasz wszystkich o wszystko.. .

    Pozwalasz sobie na prymitywizm religijny, obrażanie ludzi i to jeszcze w kontekście swojej znajomości Ewangelii.

    Jest to Twój ostatni post na moim blogu - nie zamierzam na niego odpowiadać. Chyba, że go przeredagujesz i napiszesz go zgodnie z normami dobrego wychowania, i zasadami regulującymi podstawowe współżycie społeczne.

    Te formę pisania możesz stosować na swoim blogu.
    Jeśli zaś będziesz kontynuował ten styl, zostaniesz zbanowany tak jak bar-bara.

    Decyzja należy do Ciebie.

    Pozdrawiam.
  • @von Finov 19:36:43
    Nie przeredagowałeś tekstu z dn. 9.11.2012 00:58:31 zgodnie z moim życzeniem.

    Ktoś kto wchodzi do mojego "domu" - jest nim w pewnym sensie mój blog, by obrażać mnie i moich braci nie może czuć się jak u siebie. Polemika ma swoje granice i musi podlegać pewnym normom dyskusji.

    Twój post - mimo, że bardziej wyważony znika.

    Pozdrawiam.
  • @poldek34 00:38:17
    Ktoś kto chce rozmawiać na tym blogu, a wypisuje min. takie rzeczy o Kościele Katolickim( równiez na tym blogu )

    ""Tak się składa, że gdy uczciwy Rzymski-katolik zaczyna wreszcie studiować Boże Słowo, to rezygnuje z przynależności do korporacji watykańskiej. Widzę, że słabo znasz biedaków z religijnej organizacji, w której starasz się współuczestniczyć w oszukiwaniu tysięcy, a może nawet milionów biedaków""

    Nie może liczyć na dyskusję z mojej strony. Z trollami nie rozmawiam.

    Do prowadzenia dialogu potrzeba szacunku dla rozmówcy i wyznawanych przez niego wartości.

    Jeśli nie usuniesz podobnych insynuacji do dziś wieczorem. Zostaniesz zablokowany bez możliwości komentowania za działalność trollingową.
  • @von Finov 00:58:31
    @poldek34 00:38:17
    Ktoś kto chce rozmawiać na tym blogu, a wypisuje min. takie rzeczy o Kościele Katolickim( równiez na tym blogu )

    ""Tak się składa, że gdy uczciwy Rzymski-katolik zaczyna wreszcie studiować Boże Słowo, to rezygnuje z przynależności do korporacji watykańskiej. Widzę, że słabo znasz biedaków z religijnej organizacji, w której starasz się współuczestniczyć w oszukiwaniu tysięcy, a może nawet milionów biedaków""

    Nie może liczyć na dyskusję z mojej strony. Z trollami nie rozmawiam.

    Do prowadzenia dialogu potrzeba szacunku dla rozmówcy i wyznawanych przez niego wartości.

    Jeśli nie usuniesz podobnych insynuacji do dziś wieczorem. Zostaniesz zablokowany bez możliwości komentowania za działalność trollingową.
  • @von Finov 13:30:50
    To, co napisałeś nie nadaje się na mój blog - to wyjątkowy cynizm z Twojej strony. Nadaje się to tylko na Twój blog. Prośba: wywieś to na swoim blogu i dał pod osąd publiki.

    Na moim blogu to, nie przejdzie. W swoim poście nie piszesz o kwestii celibatu ale zgoła o czym innym. Zatem Twój post, który już skasowałem jest cyniczny.

    Masz czas do wieczora. Jeśli chcesz rozmowy a nie magla. W maglu można napisać wszystko, co klawiatura wytrzyma w dialogu już nie, bo dialog zakłada rzetelność i szacunek do wartości o którym pisałem wyżej.

    Jak na razie jesteś po niżej norm ogólnoludzkich.
  • @von Finov 19:10:42
    No dobrze. Widzę, że postanowiłeś negocjować.

    "Pies pogrzebany" jest nie w tym, że nie można mieć zdania odrębnego. BO można i trzeba - na tym polega dyskusja.
    Jednak ty używasz języka dezawuacji, pomówień, uogólnień i brak szacunku do tego, co adwersarz uważa za święte.

    Dialog i rozmowa nie polega na tym, kto kogo obrzucie bardziej pikantnymi epitetami ale potrafi racjonalniej obronić swoje przekonania.

    Usuwasz epitety, zostawiasz argumenty.
  • @von Finov 21:11:25
    Von Finov, jestem Katolikiem i to chyba oczywiste, że przyjąłem Chrzest i inne sakramenty wtajemniczenia Chrześcijańskiego.
  • @poldek34 21:53:42
    Z poszanowaniem przekonań i wartości w które wierzę - na poziomie ogólnoludzkim nie religijnym z Twojej strony, możemy uczciwie rozmawiać. Do woli.
  • @von Finov 19:10:42
    ""Zauważ, że kasujesz wpisy świadomego, biblijnego Chrystusowca, świętego, napełnionego Duchem Świętym.
    Sługa diabła kogoś takiego nie będzie tolerował. Wiem o tym!""

    Po owocach poznaje sie drzewo.Tak też po słowach poznaje się człowieka. Ty, przekraczasz normy które rządzą dyskusją: posługujesz się insynuacjami, pomówieniami wynikającego z subiektywnej wizji świata.

    Jeśli uważasz, ze jesteś prorokiem mającym dostęp do wiedzy niedostępnej dla śmiertelników i możesz czytać w sercach ponad miliardowej wspólnocie Kościoła, to swoje tezy publikuj na swoim blogu a nie blogach Katolików.

    To jest uczciwsze.

    Kasuję Twoje wypowiedzi których nie przeredagowałeś.
  • @von Finov 14:12:11
    ""Dyskusja jest tylko wtedy, gdy obydwie strony mają możliwość artykułowania swoich poglądów i to nawet gdy różnią się od poglądów rozmówcy.""

    Insynuacje nie są poglądem ale nieuczciwością intelektualną wobec rozmówcy. Tak samo deprecjonowanie przedmioty jego Wiary. To jest subtelna różnica.

    ""Gdy rozmówca dopuszcza tylko jeden światopogląd, a do innego nawet się nie odnosi, to po prostu nie jest uczciwym dyskutantem.""

    DOpuszczam poglądy inne niż moje ale ich publikacje na swoim blogu warunkuję stosowaniem tzw nietykiety.

    ""Wiem, że moje poglądy jako Chrystusowca w zasadniczych sprawach regulowanych przez Boże Słowo różnią się od poglądów Rzymskiego-katolika sterowanego przez Boże Słowo - też, ale również przez tradycję i przez Ojców Kościoła.""

    Są pomiędzy nami ogromne różnice:
    - w definiowaniu SŁowa Bożego, stosujemy zgoła inne kryteria. Stąd wynikają inne wnioski.

    ""Tak więc mając różny fundament, różną jakość fundamentu nie możemy mieć takiej samej nadbudowy nad złym, czy dobrym fundamentem.""

    Znowu, każdy z nas inaczej rozumie ów fundament i nadbudowę.

    ""To że jestem Chrystusowcem, biblijnym chrześcijaninem, nie wyklucza mojego szacunku do człowieka, który uprawia mieszaninę prawd biblijnych i ludzkich dodatków. Ale nie możesz liczyć na mój szacunek do nieposłuszeństwa Bożemu Słowu.""

    NIeposłuszeństwa temu, co uważasz za Słowo Boże. A więc dopuszczasz jedną i tylko jedną wykładnię SŁowa Bożego. Każda inna wykładnia nie zasługuje na szacunek ani człowiek który żyje wg tej wykładni - również nie zasługuje na szacunek.

    Wg mojej duchowości, każdy człowiek bezwarunkowo zasługuje na szacunek. Jednak nie wszystkie poglądy zasługują na moją aprobatę.

    Prezentujesz stanowisko które właściwe jest do sekt. A więc sam dla siebie jesteś autorytetem - nieweryfikowalnym zewnętrznie. A to dlatego, że sam decydujesz czym jest Słowo Boże oraz sam decydujesz kto jest jemu wierny a kto nie. Wszyscy inni nie zasługują na szacunek, jeśli nie aprobują Twojego sposobu myślenia o Słowie Bożym.

    W owym akapicie napisałeś, że niemożliwy jest dialog z Tobą. Bo kryterium zachowania szacunku dla rozmówcy wynika z tego, na ile Twój rozmówca poddaje się Twoim naukom.

    """Czy szanujesz nieposłuszeństwo Bogu, Bożemu Słowu, które jest weryfikowalne przez zasady, Prawo?""

    Nie potrzebuję udawadniać komukolwiek w internecie kim jestem w sensie mojej wierności Słowu Bożemu. To nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Piszę, bo dzielę się tym w Kogo wierzę.

    ""Zobacz, ile razy zadawałem Ci pytanie, czy - będąc posłusznym choćby cytatowi, który sam podałeś z Mk.16,16, przyjąłeś chrzest w wieku dorosłym, gdy uwierzyłeś w Pana Jezusa?"""

    Proszę dopuścić jeszcze jedną możliwość braku odpowiedzi na te i inne pytania. A mianowicie, nie chcę Ci opowiadać o sprawach intymnych - do których należy mój chrzest. Nie są to rzeczy do wypisuwana na forum dla nieznanego blogera. Który ma kłopoty z szacunkiem dla innych.

    """Jeżeli dotąd nie uwierzyłeś, to na pewno nie chcesz przyjąć chrztu, gdyż jeszcze nie uwierzyłeś w Chrystusa i Chrystusowi.""

    Ty chcesz być lekarzem mojej duszy. Ja mam innego lekarza i to przed nim odkrywam swoją duszę. Zatem on wie najlepiej czy uwierzyłem czy nie. Zatem proszę poszukać sobie innego pacjenta.


    """Jeżeli byś uwierzył Chrystusowi, to niewątpliwie chciałbyś przyjąć chrzest poprzez całkowite zanurzenie w wodzie i chętnie i otwarcie dzieliłbyś się z innymi swoim świadectwem chrztu wiary.
    Nie ma wiary, nie ma chrztu."""

    Moja Wiarę ocenia kto inny niż Ty.

    ""A stosowane uniki, wymijające odpowiedzi, banowanie rozmówców, usuwanie wpisów tylko dlatego że są niewygodne i demaskujące... To jest nawet lepszy dowód dla ludzi i dla Boga niż byś uczciwie odpowiadał.""

    Nie akceptuję ataków ad personam, insynuacji, pomówień i itd. Proszę tego nie podciągać pod wpisy "niewygodne i demaskujące". Trzeba je nazwać jako niekulturalne i niegrzeczne.

    ""Dla diabła jesteś dość niebezpieczny, ale tylko potencjalnie. Dopiero gdybyś do pewnej encyklopedycznej wiedzy biblijnej dodał bezwarunkowe posłuszeństwo Bogu, Bożemu Słowu, wiarę w Chrystusa i Chrystusowi, to Bóg mógłby zacząć się Tobą owocnie posługiwać.
    Sam zobacz, ilu Twoich uczniów rozpoczęło świadome życie z Chrystusem, a ilu co najwyżej na krótko zajęło się religijnym kościelnictwem? Jakie owoce przynoszą lata Twego wpływania na młodzież?"""

    To, jakie były, są i będą owoce najlepiej pozostawić Bogu, który zna myśli i pragnienia serca.
  • @poldek34 12:57:58
    Zastanawia mnie, jak wyglądają prowadzone przez Ciebie lekcje religii?
    Czy wyrzucasz z klasy uczniów, którzy zadają Ci podobne do moich, kłopotliwe, niewygodne pytania?
    Jakie skutki duszpasterskie przynosi unikanie odpowiedzi na niewygodne pytania?
    Preferujesz uczniów klakierów, potakiewiczów, czy raczej niepokornych, nie uznających bezkrytycznie serwowanych autorytetów, czy dażących bezkompromisowo do poznania prawdy?

    Innym zagadnieniem jest pytanie: jakie przygotowanie do chrześcijaństwa mają Twoi uczniowie? Może zaprosiłbyś na Twojego bloga kilku podopiecznych, aby wykazali się jakimi są uczniami Twoimi i Chrystusa?
  • @von Finov 15:49:30
    Niestety ale nie możesz zaspokoić swojej ciekawości.

    Zarówno szkoła jak i forum internetowe posiada swój regulamin. Zaś szkoła jeszcze statut. Jeśli więc uczeń przekracza zasady rządzące szkołą, spotykają go za to konsekwencje.

    Niestety, nie tylko uczniowie obok praw mają swoje obowiązki. I dosyć łatwo je egzekwować. Zresztą w drugą stronę także - nauczyciel również ma swoje prawa i obowiązki.

    Zaś co do programu nauczania. Jest on z góry określony na każdy poziom kształcenia.

    Zaś możesz być pewny, uczniowie którzy próbują się zwracać w podobnym tonie jak Ty nie mogą liczyć na rozmowę i otrzymanie odpowiedzi.

    Wymagana jest kultura osobista, której Tobie brak. Aż dziw, że osoba dorosła ma takie kłopoty. W dodatku osoba która przedstawia się jako bliżej nie okreslony duchowny i egzorcysta.

    Sposób zachowania lokuje Cię bliżej środowiska racjonalistów albo satanistów. Oni są znani z pogardy względem Chrześcijan, która wyziera raz po raz z Twoich wpisów, które są z tego powodu wycinane.

    JA nie oczekuje od Ciebie żadnej laurki abym miał cokowliek udowadniać. Napisz w czym masz problem i pogadamy. DOtąd próbujesz postępować wg zasady: "jak piesek nie może ugryźć, to przynajmniej obsika..".

    Gdyby odciąć owe uszczypliwości, niewiele merytorycznych treści pozostałoby w Twoich wpisów. Proszę się nie bać o moich uczniów. Proszę się bać o siebie i swoje zbawienie. Zazwyczaj pierwsi bywają ostatnimi.. - tak mówi Ewangelia.
  • @poldek34 17:42:59
    ==Niestety ale nie możesz zaspokoić swojej ciekawości. ==

    Właśnie potwierdziłeś to, czego się spodziewałem, że obawiając się zdyskredytowania w razie szczerej odpowiedzi, będziesz stosował wybiegi, aby uniknąć kompromitacji.
    Podobnie jak z pytaniem o Twój chrzest, czy o ciąg dalszy spożywanego rzekomo ciała Chrystusa w postaci wafelka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930